Spółka CIIT chce zarobić na innowacyjności

Przerzucimy pomost między nauką a gospodarką - zapowiadają szefowie spółki Centrum Innowacji i Inwestycji Technologicznych
O tym, że w polskich przedsiębiorstwach nie powstają zaawansowane technologie, a innowacyjność naszej gospodarki jest niska, "Gazeta" pisała już wielokrotnie. Wczoraj, podpierając się różnymi statystykami, narzekał na to Jan Polaczek, prezes Stowarzyszenia Wynalazców i Racjonalizatorów, który był gościem na konferencji prasowej spółki Centrum Innowacji i Inwestycji Technologicznych. CIIT, nowa firma z grupy inwestycyjnej AKJ Management, zapowiada, że poprawi tę sytuację. - Jednym z problemów jest kulejący transfer technologii między naukowcami i ośrodkami badawczo-rozwojowymi a przedsiębiorstwami - mówił Tomasz Zieliński, dyrektor CIIT. - Będziemy przerzucać mosty między naukowcami a biznesem. To jest luka rynkowa, którą chcemy zająć.

Firma zamierza sama inwestować w obiecujące projekty technologiczne, tak jak robią to fundusze venture capital (obejmując udziały w zamian za dofinansowanie projektu). Gotówka na te inwestycje ma pochodzić z grupy AKJ Management oraz od innych inwestorów gotowych powierzyć CIIT pieniądze w zarządzanie. Borys nie chciał ujawnić, jak duże kwoty spółka chce zainwestować. Powiedział tylko, że pojedynczy projekt może początkowo liczyć na wsparcie rzędu kilkuset tysięcy złotych.

O kapitał na rozruch firm rzeczywiście jest u nas trudno. Z danych Eurostatu wynika, że inwestycje w firmy w początkowej fazie rozwoju stanowią w Polsce daleko mniejszy procent PKB niż w innych krajach UE.

Ponadto CIIT chce działać podobnie jak firmy konsultingowe i zarabiać na usługach doradczych świadczonych z jednej strony przedsiębiorcom, a z drugiej - naukowcom i wynalazcom. Dla tych pierwszych CIIT chce m.in. wyszukiwać dobrze rokujące nowoczesne technologie, których wprowadzenie w przedsiębiorstwie zwiększyłoby jego konkurencyjność. W planach jest również stworzenie bazy danych na temat innowacji i wynalazków.

Naukowcom spółka oferuje m.in. pomoc w tzw. komercjalizacji wynalazków - w tym pośrednictwo w kontaktach i negocjacjach z przemysłem, pomoc w analizach wartości i atrakcyjności inwestycyjnej danego projektu, wsparcie w jego promocji na rynku, pomoc w uzyskaniu ochrony patentowej dla nowej technologii itp.

Jednym i drugim jest gotowa pomagać w pozyskiwaniu funduszy unijnych na projekty badawczo-rozwojowe. Liczy też na współpracę z parkami przemysłowo-technologicznymi.

Jan Polaczek przyznał, że wynalazcy czasem mają nierealistyczne pomysły i wygórowane oczekiwania finansowe. - Ale powstanie takiej firmy na pewno dobrze wpisuje się w ich potrzeby - stwierdził.