Ambasador rekomendowany przez o. Rydzyka

Przed laty Indianka wywróżyła mu z liści koka, że w poprzednim wcieleniu był kondorem. Wkrótce będzie ambasadorem RP w Argentynie dzięki wstawiennictwu ojca Tadeusza Rydzyka
Zdzisław Jan Ryn, profesor psychologii, specjalista od patologii społecznych, zapalony podróżnik i miłośnik Andów, pracuje w Katedrze Psychiatrii UJ w Krakowie. Był ambasadorem w Chile w latach 1991-96. Po dziesięciu latach znów wraca do dyplomacji. Jak się dowiedzieliśmy z kilku niezależnych od siebie źródeł na stanowisko ambasadora w Buenos Aires rekomendował go ojciec dyrektor i zagraniczny sponsor Radia Maryja Jan Kobylański.

Sam profesor zaprzecza. - Nic mi nie wiadomo na temat takich motywów i rekomendacji - mówi w rozmowie z "Gazetą". - Jeżeli MSZ rozpatruje moją kandydaturę, to dlatego, że poprzednia misja w Chile i Boliwii zakończyła się sukcesem. Wiem, że wiele organizacji polonijnych z obu Ameryk pisało do MSZ, żeby powierzyć mi jakąś placówkę w tym regionie - dodaje.

Pod okiem J. Kaczyńskiego i Gosiewskiego

Z naszych informacji wynika, że Ryn ma wielkie szanse na tekę ambasadora, gdyż polecenie w tej sprawie wydał sam premier Kaczyński, a sprawę nadzoruje jego prawa ręka minister Przemysław Gosiewski. - To jakieś personalne zobowiązanie, bo mimo zastoju w resorcie, gdzie na ambasadorów czeka od wielu miesięcy 16 placówek, sprawa tej nominacji idzie zaskakująco szybko - usłyszeliśmy w MSZ. Strona polska wystąpiła już o agrément, czyli o wstępną zgodę władz argentyńskich na Ryna jako ambasadora. Kandydatura podpisana jest już przez szefową dyplomacji Annę Fotygę. Rzecznik MSZ Andrzej Sadoś odmawia komentarza. - Zwyczajowo nie komentujemy procedury uzgadniania ambasadorów - mówi.

Jak zaznaczają nasi rozmówcy w resorcie, minister nie pytała o opinię odpowiednich departamentów MSZ ani wiceministrów, co zwyczajowo powinna zrobić. Ich kandydatem na ambasadora w Argentynie był Jacek Hinz. Co więcej w samym PiS nie brak ludzi, którzy odradzali nominowanie Ryna, znając jego powiązania z Janem Kobylańskim.

O bliskich związkach Ryna z kontrowersyjnym polonijnym biznesmenem Janem Kobylańskim huczy nie tylko MSZ, ale i Sejm. Nie jest to zresztą żadna tajemnica. Jedna z prawicowych gazet polonijnych - "Kurier Codzienny" z Chicago - napisała o nim: "prof. Ryn do dziś pozostaje w najlepszej współpracy z organizacjami polonijnymi, USOPAL-em i jej prezesem Janem Kobylańskim".

Kobylański - kontrowersyjny milioner z Urugwaju

Dla większości polskich polityków, także z prawicy, kontakty z Kobylańskim są nie do pomyślenia, a jego rekomendacja byłaby "pocałunkiem śmierci". W przypadku Ryna jest dokładnie odwrotnie - dzięki takiej rekomendacji niedługo otrzyma tekę ambasadora po Stefanie Paszczyku.

Kobylański - milioner z Urugwaju, sponsor Radia Maryja, podejrzewany jest przez IPN o udział w wydaniu w czasie wojny w ręce gestapo żydowskiej rodziny. Choć nic mu nie udowodniono, toczy się w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, a sam Kobylański kontratakuje, pozywając wielu dziennikarzy.

W 1952 r. Kobylański wyjechał do Paragwaju. Współpracując z krwawym dyktatorem gen. Alfredo Stroessnerem zbił fortunę dzięki lukratywnemu kontraktowi z pocztą państwową na druk znaczków.

W 2000 r. Kobylański został odwołany z funkcji polskiego konsula honorowego w Urugwaju przez szefa MSZ Władysława Bartoszewskiego. Kobylański w konflikcie szefa polskiego MSZ i prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala stanął po stronie Moskala. MSZ wyjaśniał, że prezentowane przez Kobylańskiego stanowiska i opinie "odbiegają od zadań zwyczajowo realizowanych przez konsulów honorowych, a w wielu przypadkach nie są zgodne z założeniami polskiej polityki zagranicznej".

USOPAL to Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej - największa organizacja polonijna w Ameryce Południowej. W jej szeregach roi się od antysemitów i twardogłowych narodowców, wietrzących żydowskie i komunistyczne spiski w swej dawnej ojczyźnie - Polsce. Kiedy pytam prof. Ryna o kontakty z Kobylańskim, przypominając zarzuty pod adresem biznesmena, Ryn odpowiada: "Ma pan fałszywy obraz pana Kobylańskiego, nie jestem od tego, by go korygować".

Profesor Ryn wcieleniem andyjskiego kondora

Klucz do nominacji Ryna leży być może gdzieś w okresie kampanii wyborczej 2005 roku. Wtedy USOPAL poparł jednoznacznie PiS, a jego działacze starają się wpływać na decyzje personalne dotyczące obsady placówek w obu Amerykach. Kiedy w marcu 2006 roku działacz USOPAL z Peru Marek Lubiński gościł na antenie Radia Maryja, oskarżył kierownictwo MSZ (ministrem wówczas był jeszcze Stefan Meller) o rozbijanie środowisk polonijnych. "Osadzone ludźmi z dawnej UW i postkomunistami agendy MSZ tworzą konkurencyjne organizacje quasipolonijne, prowadzą sabotaż polskich działań i podkopują prestiż prawdziwych liderów Polonii" - mówił. Nasze źródła w MSZ nie najlepiej oceniają pracę Ryna jako dyplomaty. - Robił rzeczy uwłaczające każdemu ambasadorowi, w polonijnym "Głosie Polskim" (niegdyś należącym do Kobylańskiego) pisał panegiryki na swój temat - opowiada jeden z dyplomatów. Inni zwracają uwagę, że bywał gościem estancji Don Juan w Punta del Este, rezydencji Kobylańskiego. Nie brak też głosów, że rozpowszechniał niepochlebne informacje o innych polskich dyplomatach. - Zasłynął głównie z tego, że starał się o beatyfikację Ignacego Domeyki - mówi ironicznie jeden z polityków prawicy, proszący o nieujawnianie jego nazwiska.

Kolejną pasją życia prof. Ryna po nauce i dyplomacji są podróże i chodzenie po górach. Wśród licznych artykułów na temat jego wojaży można znaleźć zadziwiający fragment z akademickiego periodyku "Alma Mater" odsłaniający nieco naturę przyszłego ambasadora: "Stara Indianka chciała wiedzieć, dlaczego biały człowiek tak mocno pokochał Andy, że wraca do nich jak bumerang. Profesor też był tego ciekaw. Z liści coca (...) kobieta długo układała coś na kształt pasjansa, aż w końcu spokojnie obwieściła: w poprzednim życiu byłeś andyjskim kondorem... Dziś pod listami do znajomych i przyjaciół Zdzisław Ryn, psychiatra, były ambasador RP w Republice Chile i w Boliwii, podpisuje się ? Condoryn ?."