Kolejne faux pas premiera

Bracia Kaczyńscy mają wyjątkowego pecha względem wyciąganych w ich kierunku dłoni. Po gafach prezydenta związanych z nieodwzajemnieniem uścisku kanclerz Angeli Merkel i amerykańskiego prezydenta George'a Busha, Jarosław Kaczyński był wczoraj bliski popełnienia kolejnego faux pas.
Wychodząc z posiedzenia rządu premier, jak na prawdziwego gentlemana przystało, ucałował dłoń szefowej dyplomacji Anny Fotygi. Kaczyński nie dostrzegł jednak, iż następny w kolejce do pożegnania jest Radek Sikorski, szef ministerstwa obrony narodowej. Wyciągniętą przez Sikorskiego prawicę Kaczyński potraktował niczym delikatną dłoń damy, przymierzając się do pocałunku.

Szef rządu w porę się opamiętał, a zaskoczony minister Sikorski uśmiechem dał do zrozumienia, że niedopatrzenia premiera nie zauważył.