Internetowy gigant MP3 wchodzi do Europy

Od wtorku internauci z krajów Unii Europejskiej mogą legalnie kupować w eMusic pliki MP3 z utworami Björk, Pixies, Franz Ferdinanda, Milesa Davisa czy Boba Marleya


eMusic jest nietypowym graczem na tym rynku - oferując muzykę spoza głównego, komercyjnego nurtu (m.in. jazz, hip-hop, blues, country, czy folk), zdołał zagarnąć dla siebie 13 proc. amerykańskiego rynku. W USA przegrywa jedynie z iTunes.

W katalogu eMusic jest ok. 1,7 mln utworów z 8,5 tys. niezależnych wytwórni. Jako jedyny z serwisów działających na tak dużą skalę sprzedaje legalnie muzykę w formacie MP3 niezabezpieczoną przed dalszym kopiowaniem. Brak takich zabezpieczeń ma jednak swoje minusy - żadna z wytwórni z tzw. wielkiej czwórki (Universal Music, Sony BMG, EMI oraz Warner), które łącznie mają 75 proc. rynku muzycznego, nie pali się, by podpisać umowę z eMusic.

W obecnej promocji abonament za 12,99 euro pozwala na ściągnięcie 40 plików miesięcznie. Wybierając najdroższy pakiet - 20,99 euro - będzie można ściągnąć do 90 utworów.