Drogowcy spieszą się betonować Rospudę

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już ogłosiła przetarg na obwodnicę Augustowa, chociaż jeszcze nie ma pozwolenia na budowę
Walczymy wraz z ekologami o przesunięcie o kilka kilometrów planowanej obwodnicy, tak by ochronić unikatową Dolinę Rospudy. Mamy już 130 tys. podpisów pod apelem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, żeby wstrzymał tę budowę. - Trzeba wykonać uskok na trasie autostrady, żeby ochronić dolinę - powiedział prezydent. Urzędnicy i samorządowcy jednak nie słuchają. A inwestor - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - przyspiesza działania zmierzające do rozpoczęcia budowy autostrady.

We wtorek białostocki oddział GDDKiA ogłosił przetarg na wykonanie całej inwestycji. Mimo że nie ma jeszcze pozwolenia na budowę. Formalnie Generalna Dyrekcja czeka na tzw. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Dopiero potem może wystąpić o pozwolenie na budowę. Obydwie decyzje należą do wojewody podlaskiego Jana Dobrzyńskiego, który powiedział "Gazecie", że wcale się z nimi nie spieszy. - Na pierwszą decyzję mam czas do końca sierpnia - mówi Dobrzyński.

Tymczasem ogłoszenie o przetargu zostało opublikowane na stronach Generalnej Dyrekcji i w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

- Taki przetarg jest nieważny. To jest sprawa dla NIK i prokuratury - mówi Jan Jakiel, konstruktor, autor alternatywnej nitki obwodnicy przygotowanej dla organizacji ekologicznych. Organizacje ekologiczne już piszą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Rzecznik Generalnej Dyrekcji Andrzej Maciejewski: - To nie przetarg, tylko wstępna kwalifikacja przyszłych uczestników - tłumaczy. Przyznaje, że chodzi o skrócenie czasu do rozpoczęcia budowy.

- Nic w tym ogłoszeniu nie świadczy o tym, że to prekwalifikacja. To wygląda na próbę nieprzepisowego wyprzedzenia procedur. Czyli: wszystko będzie już gotowe, kiedy dostaną decyzję wojewody - mówi anonimowo wysoki urzędnik GDDKiA, który dla "Gazety" sprawdził ofertę w internecie. - Ale jeśli terminy wskazane w przetargu miną, a pozwolenia na budowę nie będzie, przetarg zostanie unieważniony, a inwestor straci po kilka tysięcy złotych odszkodowania dla każdego z oferentów.

- To są sztuczki, które mają zablokować działania ekologów - mówi Elizeusz Bartowiak, ekolog z Augustowa.

- Przetarg może unieważnić tylko minister transportu. Choć nie sądzę, żeby to zrobił, bo obiecał nam już budowę - mówi "Gazecie" burmistrz Augustowa Leszek Cieślik. Burmistrz nadal zbiera podpisy popierające budowę. Planuje też akcję protestacyjną - czterogodzinna blokada międzynarodowej trasy wiodącej przez Augustów ma się odbyć 17 sierpnia.

- Będziemy protestować do skutku, żeby przerwać ten chocholi taniec, który nikomu nie jest potrzebny - mówi. I apeluje do ekologów: - Trasy nie da się już przesunąć, ale wspólnie zróbmy wszystko, żeby obwodnica w jak najmniejszym stopniu zakłóciła przyrodę