Wildstein zostaje. Na razie

Zarząd TVP nie powołał wczoraj kandydatki Samoobrony na szefową TVP 3. Konflikt między prezesem Wildsteinem a zarządem został chwilowo zażegnany
Zarząd postanowił wybrać nowego szefa TVP 3 dopiero po "przeprowadzeniu rozmów" z trójką kandydatów: ?  Beatą Jakoniuk-Wojcieszak rekomendowaną przez Samoobronę (współpracownicą b. prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego); ?  Andrzejem Jeziorkiem, obecnym szefem TVP 3, zwolnionym w zeszłym tygodniu przez Wildsteina z obowiązku świadczenia pracy (przed kilkoma miesiącami wygrał konkurs na to stanowisko, Wojcieszak nie weszła do finału); ?  Mariuszem Pilisem, reporterem z Krakowa, któremu w zeszłym tygodniu pełnienie obowiązków dyrektora TVP 3 powierzył Wildstein bez porozumienia z resztą zarządu.

Rozmowy z kandydatami zarząd ma przeprowadzić już dziś, ale kiedy wskaże nowego szefa TVP 3 - nie wiadomo.

Zarząd podkreślił wczoraj, iż powoływać i odwoływać dyrektora TVP 3 może jedynie członek zarządu odpowiedzialny za ośrodki regionalne. Jest nim Sławomir Siwek rekomendowany do zarządu przez PiS. Uchwała ta to wyraźne zwrócenie uwagi Wildsteinowi, że powoływanie szefa TVP 3 to nie jego kompetencja. Siwek pytany wczoraj, czy oznacza to, że to Jeziorek, a nie Pilis, jest dyrektorem TVP 3, odparł: - Wydaje mi się, że Jeziorek, bo ja go nie zwolniłem.

Zarząd poparł jednocześnie działania prezesa zarządu, które zmierzają "do odbudowy wiarygodności TVP SA i utrzymania niezależności podejmowanych przez zarząd decyzji kadrowych".

Kryzys w TVP wywołała kandydatura Wojcieszak. Poszło o to, że Wildstein nie chciał jej powołać na dyrektora sieci 16 ośrodków regionalnych. Ale nie miał oparcia ani w zarządzie, ani w radzie nadzorczej TVP (w obu tych ciałach zasiadają przedstawiciele koalicji rządowej, czyli PiS, LPR i Samoobrony). Po TVP rozeszły się informacje, że Wildstein może podać się do dymisji, jeśli zarząd wbrew niemu powoła Wojcieszak. Liderzy PiS opowiedzieli się za Wildsteinem. Prezes PiS Jarosław Kaczyński starał się przez weekend zażegnać kryzys i doprowadzić do wycofania kandydatury Wojcieszak. To się nie udało, bo wczorajsza decyzja zarządu nie rozwiązuje konfliktu, tylko odkłada go na później.

Wildstein nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.