Jawny przetarg na tajny samochód dla VIP-ów

Pełne dane samochodu opancerzonego, który miałby wozić papieża podczas pielgrzymki do Polski, ujawniło Biuro Ochrony Rządu. Dotychczas dla bezpieczeństwa przewożonych VIP-ów takie informacje były utajnione
Dane limuzyny można znaleźć na stronie BOR w części informującej o przetargach oraz w Biuletynie Zamówień Publicznych. Czytamy tam, że BOR chce zakupić "samochód reprezentacyjny opancerzony". Z nieoficjalnych informacji wynika, że auto będzie przeznaczone do obsługi papieża Benedykta XVI podczas jego najbliższej pielgrzymki. Potem ma wozić prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Wskazówka dla terrorysty?

Rozmówców "Gazety" - b. funkcjonariuszy BOR i służb specjalnych - bulwersuje, że obok takich szczegółów, jak: ciężar, pojemność silnika oraz wymiary, w ogłoszeniu znajduje się informacja o klasie opancerzenia pojazdu. Ma ona być najwyższa (B6/B7). Karoserii takiego auta (łącznie z szybami i zbiornikiem paliwa) nie można uszkodzić pociskami ze standardowych pistoletów maszynowych. Wóz tej klasy wyposażony jest w system gaśniczy zabezpieczający przed atakiem koktajlami Mołotowa oraz w opony ze specjalnym wkładem, które nawet po przebiciu pozwalają dalej jechać.

- Dla potencjalnego terrorysty informacja o klasie opancerzenia to wskazówka, że musi podchodzić do takiego auta co najmniej z granatnikiem przeciwpancernym - mówi jeden z informatorów "Gazety". Przytacza przykład Eduarda Szewardnadze, którego właśnie brak wiedzy terrorystów o odporności pancerza jego mercedesa uratował od śmierci. Zamachowcy wybili ochronę prezydenta Gruzji, ale nie mogli przebić się seriami z kałasznikowów przez przedział pasażerski jego mercedesa.

Publiczne ujawnienie danych samochodu dla VIP-ów, który ma jeździć w kolumnie BOR, nie było dotąd praktykowane. Samochodów tego typu nie kupowano w drodze przetargu, lecz w szczególnym trybie, za zgodą ministra spraw wewnętrznych.

- Nigdy nie upublicznialiśmy szczegółowych danych kupowanych samochodów tego typu - mówi b. szef BOR, gen. Grzegorz Mozgawa. Podaniem danych pancernej limuzyny zdziwiony jest też poprzednik Mozgawy, gen Mirosław Gawor, kierujący Biurem w czasach rządów AWS.- To co najmniej nieostrożność. Jeżeli już postanowiono kupić taki samochód w trybie przetargu, wystarczyło podać ogólną informację.

Były oficer BOR zwraca uwagę, że utajnione powinny być nie tylko dane tego typu limuzyn, ale również ich liczba posiadana przez Biuro. - Ktoś policzy sobie takie przetargi i będzie miał wynik. Polska nie jest bogatym krajem, więc takich aut nie mamy dużo. Mając wiedzę o ich ilości i marce, można lepiej zaplanować ewentualny zamach - tłumaczy.

BOR: Robimy to w imię jawności

Fachowców zajmujących się sprzętem specjalnym w ogłoszeniu o przetargu na samochód dla BOR dziwi informacja o bardzo krótkim terminie dostawy auta. Ma ono być w Polsce do 22 maja, czyli na trzy dni przed rozpoczęciem pielgrzymki Benedykta XVI. A wykonawca nie został jeszcze wybrany. - Opancerzone samochody budowane są od podstaw na indywidualne zamówienie. Termin oczekiwania na taki wóz to pół roku do dziewięciu miesięcy. To znaczy, że tak naprawdę taki wóz jest już gdzieś gotowy - ocenia jeden z naszych informatorów.

BOR odpiera zarzuty: - To, co robimy, służy jawności w wydawaniu publicznych pieniędzy. Dane na temat tego typu pojazdów można bez większego trudu znaleźć w internecie - mówi ppłk Jarosław Kanarek, kierujący zespołem obsługi szefa BOR. - Czy podanie takich informacji może pomóc terrorystom?. Ppłk Kanarek: - To kwestia oceny. Ja twierdzę, że nie.

Pytany, czy samochodem będzie jeździł papież, a później prezydent, przedstawiciel BOR odpowiada: - Tak jak wszystkie tego typu pojazdy również ten będzie w dyspozycji BOR jako narzędzie ochrony VIP-ów - zarówno zagranicznych, jak i polskich. Będziemy go kierować tam, gdzie to jest to konieczne - mówi Kanarek.

Jego zdaniem przetarg będzie rozstrzygnięty w najbliższych dniach. - Wykonawcy podają różne terminy. Nie zawsze jest to zgodne z rzeczywistymi możliwościami. Uważam, że podany przez nas termin dostawy pojazdu jest jak najbardziej realny.

Flota BOR-u

Wśród pojazdów o najwyższej klasie opancerzenia BOR dysponuje samochodami marki BMW i Mercedes. Jeździ ich w Polsce ok. dziesięciu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że do obecnego przetargu przystąpiły jeszcze Volvo i Audi. Muszą zaoferować pancerne limuzyny o wadze ok. 3-4 ton i silnikach o pojemności ok. 6 tys. ccm. Maksymalna prędkość takiego auta to 180-220 km/godz. Cena: 2,5-3 mln zł.