Światowy zlot moherowych beretów

10 tys. słuchaczy oraz liderzy PiS, Samoobrony i LPR zjechało wczoraj do Torunia na 14-lecie Radia Maryja. - Niech żyje moherowa koalicja! - wołał entuzjastycznie witany o. Tadeusz Rydzyk.
  • Zobacz zdjęcia z urodzin Radia Maryja


    Tłum "moherowych beretów" - bo tak z dumą nazywają się sami słuchacze stacji o. Rydzyka - ściągał do Torunia od samego rana. W południe wokół kościoła Redemptorystów, gdzie odbywały się uroczystości, stało już ponad 100 autokarów z całej Polski i z zagranicy. I wciąż dojeżdżały następne. Wielu gości miało problem z dotarciem na miejsce. Autobus z francuskimi tablicami zatrzymał się w centrum Torunia, na przystanku odległym od kościoła o blisko 3 km. - Radijo Marija? - spytał przez okno pasażer. - Phosto! Phosto! - pokazywali miejscowi, z francuskim akcentem.

    10 tys. sympatyków Radia Maryja z trudem mieściło się w kościele i dwóch ogromnych namiotach, które wyrosły koło świątyni. Widok o. Rydzyka za każdym razem wywoływał burzę oklasków. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy duchowny pojawił się na scenie po występie zespołu folklorystycznego Równica z Ustronia. Do podestu ruszył tłum fanów z aparatami fotograficznymi. - Czy mógłby mi pan zrobić zdjęcie z Ojcem Świętym... przepraszam, ojcem Rydzykiem? - pytała naszego reportera właścicielka różowego nakrycia głowy.

    - Widzę moherowe berety! Brawo! - wołał ze sceny o. Rydzyk. - Ja swój zostawiłem gdzieś tam. Kto ma moherowy beret, ręce do góry! - zagrzewał redemptorysta.

    Pod kopułą namiotu pojawił się las rąk.

    Delegacje partyjne i rządowe

    Około godz. 16, prosto z Sejmu, na uroczystości do Torunia zjechało kilkudziesięciu polityków. Wśród nich m.in. przedstawiciele ?  PiS: marszałek Sejmu Marek Jurek, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, minister i koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann; ?  Samoobrony: wicemarszałek Sejmu Andrzej Lepper i poseł Stanisław Łyżwiński; ?  LPR: lider partii Roman Giertych, szef klubu parlamentarnego Marek Kotlinowski i posłanka Anna Sobecka. Byli też senatorowie i eurodeputowani.

    Wejścia do kościoła i namiotów strzegli ochroniarze, którzy przeganiali fotoreporterów z mediów niezwiązanych z o. Rydzykiem. - Widziała pani, ilu tu się kręci paparazzi? - pytała starsza pani koleżankę z wycieczki. - Zrobili mi już kilka zdjęć.

    - Jak znowu podejdą, niech ich pani pogoni parasolką - radziła druga. - Bije pani po kostkach, a później w aparat! - i pokazała, jak się to powinno zrobić.

    W obu namiotach ustawiono wielkie telebimy. W jednym odbywały się tańce i koncerty folklorystyczne. W drugim znalazły się stoiska fundacji Nasza Przyszłość z książkami, płytami, kasetami, kalendarzami i świętymi obrazkami. Wśród pozycji - płyta DVD z filmem "O dwóch takich, co ukradli księżyc" z braćmi Kaczyńskimi w rolach głównych. Ci, którzy chcieli ofiarować datki na ukochaną rozgłośnię, mogli to zrobić w specjalnie zaadaptowanym punkcie, do którego kierowały napisy - Biuro Radia Maryja. Tu na pielgrzymów czekały druki do przelewów i osoby, które pomagały w ich wypełnianiu.

    Wielkie zamieszanie panowało przy ciężarówce, z której sprzedawano zestawy satelitarne do odbioru TV Trwam. Cena - 410 zł. Niektórzy kupowali nawet po trzy talerze.

    Módlmy się za wszystkich, za nasz Disneyland

    Głównym punktem programu była uroczysta msza święta. Zanim się rozpoczęła, o. Rydzyk przez kilka minut witał oficjeli, m.in. prezydenta Torunia Michała Zaleskiego (Stowarzyszenie Ordynacka).

    - Dowiedziałem się, że raz po raz na żywo puszcza nas TVP i TVN - oznajmił redemptorysta. - Muszę powiedzieć, że to jest bez naszej zgody, ze względu na ich przeszłość. Bo my trzymamy z mówiącymi prawdę. Ale być może to jest chęć nawrócenia, ten pierwszy krok.

    Podczas mszy homilię wygłosił biskup Józef Zawitkowski. Duchowny stanął w obronie słuchaczy Radia Maryja. - Nie naigrywajcie się panowie z naszych moherowych koalicji i beretów. Na inne nas nie stać - mówił. Wzywał do modlitwy za cały kraj. - Modlimy się za Bolka i Lolka, za Kaczory i Smerfy, za Ważniaków, Ślicznotki, Ciamajdy i Gargamela. I za cały ten polski Disneyland! Trzeba religią uleczyć chore serca. Trzeba Polskę reperować. Od belki do belki.

    Homilię co chwila przerywała burza oklasków. Biskup skrytykował Parady Równości, jakie przeszły niedawno ulicami największych miast w Polsce. - Powiedzcie nam, prostym ludziom, o co wam chodzi w tych paradach, które według oświeconych mediów są prawem i zdobyczą demokracji? - pytał. - Poczytajcie i nauczcie się, co to jest wolność, co to jest demokracja, tolerancja. W Polsce "wolność krzyżami się mierzy"!

    W procesji darów ofiarnych podczas mszy studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej ojca Rydzyka złożyli kilkadziesiąt kartonów z wycinkami prasowymi "wyprodukowanymi przeciw Radiu Maryja, jego słuchaczom i posługującym przez ten środek Bogu i ludziom". - Od czasu kiedy zaczęliśmy te materiały zbierać, wyprodukowano miliardy egzemplarzy prasy, w których je zamieszczano - powiedział o. Rydzyk. - Przynosimy więc miliardy kłamstw, oszczerstw, trucizny, kamieni rzuconych w Radio Maryja i ludzi, których ono jednoczy.

    Duchowny oznajmił, że przynosi także przebaczenie wszystkim "oszczercom i kłamiącym", prosząc Matkę Boską, by przemieniła to zło w dobro.