Ptasia grypa w Rosji i Chinach

Moskwa oficjalnie potwierdziła, że wirus H5N1 dotarł już do europejskiej części Rosji. Z nowym ogniskiem tej choroby zmagają się też Chiny
Kilkaset ptaków domowych w Jandowce mogło się zarazić od dzikich kaczek, które w drodze do ciepłych krajów zatrzymywały się na licznych w tym regionie stawach. Już przedwczoraj w Jandowce, 300 km na południe od Moskwy, wprowadzono ścisłą kwarantannę. Zabroniono wjazdu do wsi i wyjazdu stamtąd - na jedynej asfaltowej drodze ustawiono posterunek sanitarny, a trzy polne drogi zaorano. W pilnych sprawach mieszkańcy wsi mogą wyjeżdżać wyłącznie specjalnym autobusem. Wczoraj rozpoczęto ubój ok. 3 tys. sztuk drobiu.

Rosjanie nie panikują z powodu ptasiej grypy. W Rosji już przed kilkoma tygodniami wykryto dwa ogniska tej choroby - oba w obwodzie kurgańskim na Uralu. Spokój zachowują też Chińczycy. Wczoraj rząd tego kraju poinformował o wykryciu ok. 2,5 tys. ptaków padłych na zabójczą grypę, jednak pekiński przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia powiedział: Nie jesteśmy tym zaskoczeni, wirus wciąż krąży w środowisku.

Więcej o: