Radio Maryja lobbuje za Kaczyńskim

Czy Maciej Giertych (LPR) i Jarosław Kalinowski (PSL) zrezygnują ze startu w wyborach prezydenckich na rzecz Lecha Kaczyńskiego? Namawia ich do tego Radio Maryja i "Nasz Dziennik". Decyzja zapadnie najpóźniej jutro
"Śmiem sądzić, że inni kandydaci na prezydenta, szlachetni, honorowi i mający na sercu dobro społeczeństwa polskiego, powinni się teraz wycofać z wyborów i swoich zwolenników zachęcić do głosowania na Lecha Kaczyńskiego, bo tylko taki układ uratuje sytuację polską" - pisze w dzisiejszym "Naszym Dzienniku" ks. prof. Czesław S. Bartnik, czołowy publicysta gazety.

To nie pierwszy apel w tym tonie. Pomysł został już przedstawiony na Jasnej Górze podczas przedwyborczej narady Rodziny Radia Maryja z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Nie padły nazwiska, ale uczestnicy spotkania zrozumieli, że wycofać się mają: Maciej Giertych, Jarosław Kalinowski i Andrzej Lepper. Jeśli tego nie zrobią, nie mają co liczyć na przychylność radiostacji o. Rydzyka przed wyborami samorządowymi.

Adam Lipiński, wiceprezes PiS: - Zgadzam się z tymi, którzy apelują o poparcie Lecha Kaczyńskiego. Nie warto marnować głosów na kandydatów, którym sondaże nie dają żadnych szans. Wybory prezydenckie będą sporem między dwoma wizjami Polski - wizją PiS-u i Platformy. Dlatego wszelkie apele o wycofanie się słabszych kandydatów są racjonalne.

Giertych się wycofa

Najpoważniej apel potraktował Maciej Giertych. Jeszcze dzisiaj, a najpóźniej jutro, ma ogłosić, czy się wycofuje. Wojciech Wierzejski, nowo wybrany poseł LPR, mówił we wczorajszych "Sygnałach dnia" w Programie I PR: - Decyzja zapadnie po spotkaniu z przedstawicielami PiS, PSL i innych ugrupowań. To jest ostatni etap jakby tych naszych negocjacji i sondowania też partnerów politycznych na scenie politycznej. Profesor jest osobą odpowiedzialną, przeprowadził w ubiegłym tygodniu spore konsultacje z szefami wojewódzkimi Ligi, jeździł po kraju, spotykał się z przedstawicielami Ligi, podjął decyzję.

Nasi rozmówcy z LPR (anonimowi, bo partia bojkotuje "Gazetę") są podzieleni. Osoba z kierownictwa Ligi niechętna Giertychowi. - Nasz kandydat nie ma nic do stracenia. W wyborach i tak nie będzie się liczył, a przekazując poparcie Kaczyńskiemu, uniknie kompromitacji. Do zyskania jest dużo, bo to przecież PiS będzie głównym rozgrywającym w przyszłym Sejmie. Do wzięcia jest nie tylko stanowisko wicemarszałka, ale i stołki w komisjach śledczych, które niebawem wysypią jak grzyby po deszczu.

Poseł LPR: - Pan profesor będzie walczył do końca. Jak już, to przekaże swoje poparcie Kaczyńskiemu przed drugą turą.

Kalinowski się waha

Dylemat ma też Jarosław Kalinowski, kandydat PSL-u. Sondaże nie dają mu większych szans, działacze stronnictwa zapowiadają więc poparcie dla Kaczyńskiego. Eugeniusz Kłopotek: - Jego program jest nam znacznie bliższy niż Donalda Tuska. Podoba nam się przywiązanie do wartości narodowych i katolickich, a także wizja Polski solidarnej. Liberalizmowi twardo mówimy "nie".

- Kalinowski wytrzyma do pierwszej tury?

- Raczej tak - odpowiada Kłopotek.

Zamiar wycofania się Kalinowskiego wykluczał w piątek wiceprezes PSL Jan Bury: - Pod jego kandydaturą podpisało się ponad 200 tysięcy ludzi i nie możemy tego zlekceważyć.

Lepper nie zrezygnuje

W przeciwieństwie do Janusza Maksymiuka, prawej ręki Leppera: - Tak w pierwszej turze, jak i w drugiej naszym kandydatem jest Andrzej Lepper, przyszły prezydent RP.

- A jeśli nie wejdzie do drugiej tury? - naciskamy.

- Wejdzie.