Ptasia grypa - nowe utajone źródło zagrożenia

Także udomowione kaczki mogą być źródłem wirusa ptasiej grypy rozprzestrzeniającego się na inne zwierzęta i ludzi - informują badacze amerykańscy.
Zdaniem Roberta Webstera z kliniki St. Jude Children's Research Hospital w Memfis (USA) kierującego zespołem badaczy kaczki potrafią przez długi czas przechowywać w swoim organizmie groźny zarazek, często bez widocznych oznak zakażenia. - To zwiększa prawdopodobieństwo, że wirus po kryjomu ulegnie mutacji i przybierze postać, która będzie przenosić się między ludźmi. To byłoby już bezpośrednie zagrożenie epidemią globalną - ostrzega uczony.

Amerykanie zakazili dwie kaczki wirusami ptasiej grypy typu H5N1. Zarazki pobrano z organizmów ludzi i drobiu - ofiar epidemii z lat 1997-2004. Zakażone ptaki umieszczono razem z dwoma zdrowymi. Wirusy zaczęły się szybko namnażać u wszystkich. Kiedy poszczególnymi szczepami zarazka zaczęto zakażać kolejne kaczki, sytuacja się powtórzyła. Jedno ze zwierząt zmarło, mimo że nie stwierdzono u niego żadnych objawów neurologicznych znanych z azjatyckich epidemii. Pozostałe kaczki zwalczyły chorobę, lecz jeszcze przez wiele tygodni wydalały z odchodami lub poprzez układ oddechowy wirusy aktywne na tyle, że były w stanie zakazić kurczaki.

Więcej o: