Komentarz Piotra Pacewicza

Dla ukrycia naszych powiązań z mafią paliwową zbudowaliśmy imperium Michnika na terenie dawnej stacji benzynowej przy ul. Czerskiej 8/10 w Warszawie
Ale skoro prawda wyciekła, przyznajmy, że od czasów Okrągłego Stołu finansował nas ośrodek wiedeński, a zasłoną tej operacji był udział w budowie tejże siedziby Agory paliwowej firmy stryja pana Kuny bądź też Żagla, skądinąd tajnego współpracownika (TW) prowadzonego przez Władimira Ałganowa.

Przetransferowane z Wiednia pieniądze przeznaczone były dla Lwa Rywina, ale ten nas niestety zdemaskował.