Powstaje Partia Maryja

Najbliżsi współpracownicy o. Tadeusza Rydzyka tworzą nową partię. Ma ona błogosławieństwo ojca dyrektora, potężne struktury - Koła Przyjaciół Radia Maryja zrzeszające ponad 200 tys. osób - i jasny cel: wygrać najbliższe wybory
Partię organizuje fundacja Nasza Przyszłość - Polska blisko związana z Radiem Maryja i "Naszym Dziennikiem". Chce stworzyć silne ugrupowanie, które po wyborach przejmie władzę. "Nadszedł czas działania skutecznego w celu ratunku Polski, przez wybór władzy narodowej, która przygotuje dręczoną Ojczyznę na szczęśliwość Polskiego Narodu tj. Królestwo Matki Bożej Królowej Polski, które zapewni pracę wszystkim Polakom i uzdrowi życie wszystkich gospodarstw Polskich rolników oraz przywróci Narodowi rozkradziony majątek" - głosi manifest nowej partii. Jej struktury mają powstać: "w zakładach pracy, na wsiach i w osiedlach, a także przy już istniejących organizacjach religijnych, młodzieżowych np. ZHR, ZHP, Młodzież Wszechpolska".

W programie znajdujemy wątki zapożyczone od PZPR (planowa polityka gospodarcza państwa), Samoobrony (odzyskanie mienia narodowego zagrabionego po wojnie, a zwłaszcza po Okrągłym Stole, przez złodziei, oszustów i rozliczenie ich), LPR (unieważnienie narzuconego Polsce traktatu dostosowawczego do Unii Europejskiej) oraz pomysły autorskie (przywrócenie konstytucji kwietniowej z 1935 r.).

"Dotychczasowy system partyjny przeżył się. Partie polityczne po wyborach tracą łączność z wyborcami" - czytamy w manifeście programowym fundacji.

Budowa nowej partii toczy się pełną parą. Na wsiach i w miasteczkach fundacja tworzy Koła Miejscowych Polaków opierające się na istniejących Kołach Przyjaciół Radia Maryja.

"Twórzmy KMP w każdej wiosce i osiedlu miejskim, aby (...) przekonać ludzi, że ich głos będzie miał istotny wpływ (...) na wybór kandydatów do nowych władz" - pisze Hubert Jochim z Naszej Przyszłości.

Pierwsze koła powstały na Kujawach i Pomorzu, w Małopolsce i na Lubelszczyźnie. W Radiu Maryja rozkręca się akcja promocyjna. - To dopiero początek - zapowiada Jochim.

Protektorami nowej partii są działający w Naszej Przyszłości: ks. prof. Czesław Bartnik (czołowy publicysta "Naszego Dziennika"), prof. Kazimierz Bielenin (bronił na łamach "ND" antysemickiej księgarni Antyk i "dobrego imienia mieszkańców Jedwabnego"), prof. Włodzimierz Bojarski (członek Zespołu Wspierania Radia Maryja), Janina Kraus (była posłanka KPN, walczyła o częstotliwości dla Radia Maryja), prof. Stefan Kurowski (razem z Jerzym Robertem Nowakiem atakował Romana Giertycha za udzielenie wywiadu "Gazecie Wyborczej"), wielu ekspertów sztandarowej audycji Radia Maryja "Rozmowy niedokończone" i gwiazd Telewizji Trwam.

Ugrupowanie będzie konkurencją dla Ligi Polskich Rodzin ostatnio krytykowanej przez Radio Maryja. Może spowodować odejście z LPR zaprzyjaźnionych z o. Rydzykiem polityków: Ryszarda Bendera, Zygmunta Wrzodaka, Haliny Nowiny-Konopczyny, Anny Sobeckiej czy Witolda Tomczaka.

Polityk LPR związany z Romanem Giertychem powiedział nam: - Są pomysły stworzenia nowej siły z poparciem Radia Maryja, ale o tym akurat nie słyszałem. To daleka droga. Osoby, które pan wymienia, to nie są imponujące nazwiska. Nie mają dość siły, by wygrać z LPR. Między Ligą a Radiem nie ma wielkiej miłości, toczy się gra, ale w tej grze nikt dla siebie nie jest wrogiem.

Niewykluczone jest wchłonięcie przez nowy twór Ruchu Katolicko-Narodowego Antoniego Macierewicza, od lat jednego z najwierniejszych sojuszników o. Rydzyka.

Wczoraj na konferencji prasowej zwołanej w obronie Radia Maryja przed zarzutami Lecha Wałęsy Macierewicz apelował: - Stwórzmy jedną, wspólną listę patriotyczną w wyborach do Sejmu, która przeciwstawi się układowi postkomunistycznemu.

Czy znasz kogoś, kto może zagłosować na partię Radia Maryja?