Apel internautów: Czas rozliczyć policję. Chcemy wiedzieć, co robią ws. Iwony Wieczorek

"Dlaczego do dnia dzisiejszego sprawa Iwony Wieczorek nie została wyjaśniona?" - pytają internauci w liście otwartym, który przesyłają do śledczych, polityków, urzędników oraz dziennikarzy. Przypominają jednocześnie, że 3 miesiące temu policja sugerowała, że ws. zaginionej nastąpił przełom. "Uważamy, iż nadszedł czas rozliczeń stróżów prawa" - piszą.
List otwarty został zamieszczony m.in. na stronie GP24.pl oraz Kontakt24.tvn.pl. Internauci zwracają się w nim z apelem o ponowne podjęcie tematu rzekomego przełomu w śledztwie, o którym w czerwcu miała usłyszeć od dwóch policjantów matka zaginionej.

- Powiedzieli, że wiedzą, kto jest sprawcą, i są blisko wyjaśnienia całej sprawy. Zapytali, czy w najbliższym czasie planuję jakiś wyjazd poza Trójmiasto, bo woleliby, abym była na miejscu. Rozmawiali tak, jakby mnie chcieli przygotować na najgorsze. Powiedzieli, że jeśli szykuję jakąś manifestację na drugą rocznicę zaginięcia córki, to lepiej, żebym się wstrzymała, bo wcześniej wszystko powinno się wyjaśnić - opowiadała wtedy "Gazecie Wyborczej" Iwona Kinda-Wieczorek.

Miesiąc później słowa matki niejako potwierdził komendant wojewódzki policji Wojciech Sobczak w wypowiedzi dla Radia Gdańsk. Sobczak przyznał m.in., że na terenie sopockich działek przeprowadzone były badania przy użyciu georadaru. "Stwierdził także, iż w związku z upływem czasu zanotowano postępy w sprawie. W trakcie wywiadu padła zapowiedź, iż może za miesiąc, może za dwa, sprawa powinna powrócić do formy procesowej" - przypominają internauci w liście otwartym i zaznaczają, że od tamtego czasu nie wydarzył się żaden przełom.

"Czy matka zaginionej została użyta do jakiejś gry policyjnej?"

W związku z fałszywymi nadziejami na rychły przełom w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek internauci apelują o wyjaśnienie, co ustalili śledczy. "Braliśmy udział w plakatowaniu, tworzeniu filmików, zamieszczaniu ogłoszeń itd. Wysyłaliśmy pisma do polityków z prośbą o zainteresowanie się sprawą Iwony Wieczorek, której los stał się dla nas inspiracją do zainteresowania się problemem osób zaginionych. W naszej ocenie nadszedł już czas, żeby opinia publiczna dowiedziała się, na jakim etapie znajduje się obecnie postępowanie dochodzeniowe w tej sprawie" - czytamy w apelu.

Internauci pytają w liście m.in. o to, jaki był cel czerwcowej wizyty policjantów u matki Iwony i dlaczego zasugerowano jej, że sprawca jest znany policji. "Czy matka zaginionej została użyta do jakiejś gry policyjnej, a teraz jest zbywana zdawkowymi słowami "proszę czekać"? - pytają, zaznaczając jednocześnie, że najważniejszym w sprawie pytaniem nadal pozostaje "gdzie jest Iwona?. Apelujemy więc o ponowne podjęcie tematu. Uważamy bowiem, iż nadszedł czas rozliczeń stróżów prawa ze składanych pomiędzy 19 czerwca 2012 roku a 18 lipca 2012 obietnic" - czytamy w liście.

List otwarty został napisany "w imieniu społeczności forum internetowego oraz matki zaginionej Pani Iwony Kinda- Wieczorek" przez Serce Czytelnik- użytkownika Forum Gp24.pl.

Tajemnicze zaginięcie

19-letnia Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. Bawiła się w sopockiej dyskotece. Po kłótni ze znajomymi opuściła towarzystwo i wybiegła na ulicę. Wiadomo, że poszła deptakiem Monte Cassino w stronę mola, potem skręciła w kierunku Gdańska i dalej maszerowała Bulwarem Nadmorskim do domu.

Jej komórka przestała działać - bateria się wyczerpała. Nie miała pieniędzy na taksówkę, dlatego kilkukilometrowy dystans do domu postanowiła pokonać pieszo. Było już jasno, gdy na Bulwarze Nadmorskim idącą Iwonę zarejestrowała kamera monitoringu ulicznego. Od tej chwili ślad po dziewczynie się urwał.