Co było w "Wiadomościach", które tak oburzyły PiS i Solidarnych 2010? Sprawdziliśmy

- Telewizja publiczna wczoraj przeszła samą siebie. Przypomniały się najgorsze czasy - mówił w niedzielę Adam Hofman. - Wczoraj był "Dziennik telewizyjny" zamiast "Wiadomości" - grzmiał rzecznik PiS w Radiu ZET. Nie sprecyzował jednak, co takiego zobaczył w programie. Sprawdziliśmy więc, co mogło oburzyć Prawo i Sprawiedliwość.
W dzisiejszym programie Moniki Olejnik Adam Hofman ostro krytykował relację TVP z marszu Obudź się, Polsko i pikiety przed siedzibą stacji.



Co mogło zirytować Hofmana? W sztandarowym programie informacyjnym TVP 1 sobotniemu marszowi poświęcono obszerną, ponad 4-minutową relację. Był też drugi materiał -o ostrym podziale między PO a PiS, przekładającym się na antagonizowanie wyborców obu partii. Program, prowadzony przez Dorotę Wysocką, można obejrzeć na stronie TVP . My też go obejrzeliśmy.

Lemingi biorą się z propagandy

Relację z sobotniego marszu przygotował reporter Leszek Krawczyk. Znalazły się w niej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i szefa "Solidarności" Piotra Dudy. Nadmieniono, że na scenie na placu Zamkowym nie pozwolono przemawiać Zbigniewowi Ziobrze (padło zdanie, że "został zatrzymany w drodze na scenę").

W materiale Krawczyka najwięcej było wypowiedzi ludzi biorących udział w manifestacji - mówili o tym, że chcą bronić Telewizji Trwam ("propaganda, która jest w telewizji, nawet z mądrego człowieka może zrobić leminga"), że nie podoba im się wizja pracy do 67. roku życia ("jest bez sensu"), a młodzi nie mają perspektyw (i emigrują). W materiale znalazły się też wypowiedzi krytykujące rządy Platformy. Zdaniem rozmówców Krawczyka, demokracja w Polsce jest zagrożona.

Jest marsz, czyli jest demokracja

Sam reporter komentował: - To miał być marsz w obronie TV Trwam, ale było dużo haseł antyrządowych. Jak na finiszu kampanii wyborczej.

Krawczyk dodał też, że zarzuty o lekceważenie zdania ludzi, którym nie podoba się obecna władza, są chybione. Dowodem na to miał być właśnie marsz "Obudź się, Polsko", który przeszedł głównymi ulicami stolicy. - Chyba trudno o lepszy dowód dobrze funkcjonującej demokracji - stwierdził reporter.

Skąd ta niechęć?

Drugi materiał nawiązujący do marszu przygotowała Maria Stepan. To analiza stosunków między PO a PiS. Dziennikarka szukała odpowiedzi na pytanie, kiedy zaczęła się wzajemna niechęć obu partii.

W materiale pojawia się słynna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego ze Stoczni Gdańskiej z 2006 r., kiedy to prezes PiS był premierem. - My jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO - te słowa zdaniem Stepan to początek wzajemnej niechęci, którą pogłębiły jeszcze przegrane przez PiS wybory w 2007 roku. Zdaniem dziennikarki "to, co było rowem, przemienia się w przepaść" po 10 kwietnia 2010 roku.

Euro pomogło, na chwilę

- Ta wojna domowa będzie trwała w najlepsze - mówi później w komentarzu politolog dr Tomasz Słupik. - Z jednej strony mohery, z drugiej lemingi - komentuje dziennikarka.

Chwila zjednoczenia miała nastąpić w czasie Euro 2012. Ale sprawa Amber Gold i powrót do katastrofy smoleńskiej rozbudziły wzajemną niechęć. W materiale reporterki wypowiadał się też Rafał Grupiński z PO, który mówił, że dopóki PiS i Jarosław Kaczyński są na scenie politycznej, wojna będzie trwać.

Polska jest jedna

- Marsz to nie wojna, to marsz po prawdę - cytowała dziennikarka ludzi protestujących w Warszawie. - Nie ma lepszych, ani gorszych. Prawdy się nie tworzy, prawdy się szuka. Polska nie jest podzielona na pół - na prawdziwych i nieprawdziwych Polaków. Polska jest jedna, każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów - stwierdziła dziennikarka na koniec w tzw. stand-upie, komentarzowym zakończeniu materiału.



Marsz i polityka to nie wszystko. W sobotnich "Wiadomościach" znalazł się także materiał o nagrodzie Lecha Wałęsy dla Alesia Bialackiego, politycznego więźnia na Białorusi, o ataku gumowymi kulami na prezydenta Czech, Vaclava Klausa, o rodzinnych przeszczepach nerek, których w Polsce robi się 10 razy mniej niż w innych krajach oraz o ograniczonej puli biletów na mecz Polska-Anglia dla polskich kibiców.