Stratfor: Strategia Polski to przetrwanie. NATO i UE nas nie obronią. W najgorszym scenariuszu Polska musi radzić sobie sama. Ma szanse

Polska strategia narodowa obraca się wokół jednej kluczowej kwestii: zachowania tożsamości narodowej i niepodległości. W XXI to się nie zmieni - prognozuje ośrodek analiz geopolitycznych Stratfor. I pisze, że od zachodu Polskę mogą ochronić USA, a nie NATO i UE, za to nasz kraj musi zbudować siłę wystarczającą do odparcia ewentualnego zagrożenia ze wschodu. Ma na to - według Stratforu - czas i coraz lepsze warunki finansowe. Ale musi być gotów radzić sobie sam.
Stratfor to prywatna agencja wywiadowcza, założona w 1996 w Austin w stanie Teksas przez George'a Friedmana, nazywana niekiedy cieniem CIA. Stratfor opracowuje analizy i raporty na potrzeby klientów prywatnych i agend rządu USA (m.in. CIA). Publikuje m.in. ceniony tzw. dzienny raport wywiadowczy (daily intelligence briefing) dotyczący zagrożeń światowego bezpieczeństwa. Polska strategia ukazała się w cotygodniowym cyklu geopolitycznym.

Friedman zaczyna swój tekst od geopolitycznej analizy sytuacji Polski. Wskazuje, że znajdujemy się w niewygodnym położeniu: na pozbawionej przeszkód terytorialnych Wielkiej Równinie Europejskiej i w dodatku między dwoma historycznymi potęgami: Niemcami i Rosją. Dlatego też Polska była często najeżdżana, a głównym celem strategicznym było - i jest - przetrwanie państwa i narodu. Ta strategia jest podszyta poczuciem strachu i desperacji. "Dla Polski przegrana wojna często była narodową katastrofą" - opisuje badacz.

Stare polskie strategie przetrwania zawiodły

W przeszłości Polska, znajdująca się między dwoma imperiami, mogła zagwarantować sobie przetrwanie - według Friedmana - trzema sposobami. Najlepszym wyjściem było pełnienie roli bufora szanowanego przez Rosję i Niemcy. To jednak zdarzało się rzadko. Polska mogła związać się sojuszem z jednym z tych krajów. Jednak to zawsze groziło absorpcją lub okupacją. Wreszcie mogliśmy szukać wsparcia trzeciej siły. Tego próbowaliśmy w dwudziestoleciu międzywojennym i ta strategia zakończyła się klęską. Francji i Wielka Brytania nie pomogły nam w 1939 roku.

Po obaleniu komunizmu i rozpadzie ZSRR Polska znalazła się w lepszej sytuacji, gdyż weszła do struktur NATO i Unii Europejskiej, który z jednej strony gwarantowały bezpieczeństwo, a z drugiej związywały nasz kraj na partnerskich zasadach z Niemcami - przypomina analityk Stratfora, zaznaczając, że z kolei Rosja pogrążyła się w tym czasie w kryzysie.

"Polska to miejsce, skąd bierzemy zboże" - królowa Wiktoria w dziennikach [CYTATY] >>

Najgorszy scenariusz

Uczestnictwo w ponadnarodowych strukturach stabilizacyjnych - politycznych, obronnych i gospodarczych - to według eksperta Stratforu nasze czwarte wyjście. Ale Friedman uważa, że Polska już nie może całkowicie opierać na nim swojej strategii. "Polska historia uczy, że sytuacja Rosji zmienia się bardzo szybko - od upadku do potęgi. Polska, jak każdy kraj, musi oprzeć swoją strategię na najgorszym scenariuszu" - pisze Friedman. Jak wygląda według niego najgorszy scenariusz?

Po pierwsze, przy agresywnych działaniach Rosji NATO może nam nie pomóc w wystarczającym stopniu. Unia zaś jest systemem gospodarczym, tworem opartym na współpracy gospodarczej, pozbawionym praktycznie efektywnej wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. W dodatku UE znajduje się w kryzysie. W najgorszym przypadku Niemcy - najsilniejszy i najbardziej stabilny kraj Unii - może rozszerzyć swoje relacje z Rosją kosztem upadających struktur zachodnich. "Witalność NATO jest rzeczą dyskusyjną, a przyszłość Unii nie rysuje się w jasnych barwach. To jest główny problem Polski" - ostrzega Friedman.

Assad coraz bliżej upadku. Wykroi sobie z Syrii alawickie państwo? >>

Stratfor: niech Polska nie ogląda się na sojuszników

Jednocześnie wskazuje na kolejne trzy możliwe kierunki działania rządu. Możemy robić wszystko, co możliwe, by utrzymać w żywotności zachodnie struktury. Nie mamy jednak wystarczającej siły, by to zagwarantować. Drugie rozwiązanie to ułożenie przyjacielskich stosunków z Rosją i Niemcami, co jednak może być trudne i przynieść nietrwałe rezultaty. W końcu Polska znów może poszukać silnego partnera, gwarantującego jej niezależność.

Friedman wskazuje, że takim gwarantem mogą być, ale wcale nie muszą, Stany Zjednoczone. Według niego USA będą próbowały zachować równowagę sił w Europie. Upadek Polski spowodowany agresją Rosji zniszczy wpływy tego kraju w tej części Europy.

Z drugiej jednak strony USA muszą mieć czas na zorganizowanie sił i koalicji, by pomóc Polsce. Nasz kraj musi więc rozwinąć swoje wojsko, by kupić cenny czas, który pozwoli na zorganizowanie pomocy. "USA mogą zagwarantować Polsce bezpieczeństwo od zachodniej flanki".

Friedman dodaje, że choć sytuacja gospodarcza Polski w ostatnich latach znacząco się poprawiła, to zbudowanie efektywnej siły geopolitycznej wymaga czasu i pieniędzy. "Polska ma czas, bo rosyjskie zagrożenie jest obecnie bardziej teoretyczne niż praktyczne, a kondycja rosyjskiej gospodarki nie pozwala na wywołanie istotnego zagrożenia [dla Polski - przyp. red.]. Ale obrona potencjalnego zagrożenia ze wschodu zależy, przynajmniej na początku, wyłącznie od Polaków - konkluduje Friedman.

Więcej o:
Komentarze (518)
Stratfor: Strategia Polski to przetrwanie. NATO i UE nas nie obronią. W najgorszym scenariuszu Polska musi radzić sobie sama. Ma szanse
Zaloguj się
  • sluziniec

    Oceniono 134 razy 122

    Fajnie, ale w raporcie napisano zbiór oczywistości. Do takich wniosków można dojść w knajpie przy piwie.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 105 razy 69

    Jaki wniosek?Ano taki:niech Polska się zbroi i kupuje to uzbrojenie w jedynie zaprzyjaźnionym kraju USA ,a ludzie niech wegetują i się boją swych sąsiadów.

  • sinhuesinhue

    Oceniono 86 razy 68

    Niemcy - bo lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć(Rosja). Już raz mieliśmy sojusznika anglo-saskiego spisał się na "medal". Korzystał z wojska a potem ze strachu przed Rosją nie zaprosił żołnierzy nawet na defiladę zwycięstwa.

  • annaprus

    Oceniono 69 razy 49

    Jakoś od wielu wielu lat liczyliśmy na Wielkiego Sojusznika - USA, który prawdę mówiąc zawsze się na nas wypinał, lub co najwyżej zrobił na nas dobry biznes. Dla USA jesteśmy małym rolniczym krajem,z którego wszyscy Polacy ( www.photo-travels.org/pl/foto/136/ ) chętnie uciekliby do USA.
    W tej chwili cały ten raport to tylko efekt polityki " Dziel i rządź"

  • rattus-rattus

    Oceniono 66 razy 46

    Za tydzień dowiemy się, że USA moga nam sprzedać na super korzystnych warunkach używane samoloty, fregaty, czołgi itp. Wszystko nie bite, prawie nówki... Nic, tylko kupować - na bezpieczeństwie się nie oszczędza ;)

  • best.bacha191

    Oceniono 83 razy 43

    "Z drugiej jednak strony USA muszą mieć czas na zorganizowanie sił i koalicji, by pomóc Polsce. Nasz kraj musi więc rozwinąć swoje wojsko, by kupić cenny czas, który pozwoli na zorganizowanie pomocy. "USA mogą zagwarantować Polsce bezpieczeństwo od zachodniej flanki".

    Ludzie!!! Gdzie to wymyslone niebezpieczenstwo??? Od zachodniej flanki? Huragany im w glowach pomieszaly? Mamy sie zbroic (wydawac pieniadze podatnikow), zeby pomoc USA w ewentualnej pomocy z ich strony??? Co za brednie!!! Niech pomoga sobie, leczac paru chorych na "wielkosc i mocarstowosc"

  • amrik

    Oceniono 64 razy 42

    Zapomnieli napisac, ze te wypociny finansuje Pentagon. Im bardziej postrasza, tym wieksza szansa ze dany kraik sie przejmie i nakupi broni - oczywiscie jakiegos zlomu z magazynow. Podobnie zreszta ma sie z agencjami ratingowymi. W ten sposob paru facetow trzesie swiatem i nabija sobie kase. Im wieksza destabilizacja danego regionu, tym lepiej - wszyscy na tym zarobia od pismakow do rekinow finansowych.

  • pio765

    Oceniono 59 razy 35

    Szybko zaczęli urabiać opinię społeczeństwa za opcją budowy "naszej" tarczy antyrakietowej. Tytuł powinien raczej brzmieć: "Jak pożyczyć kilka miliardów $ od społeczności międzynarodowej i oddać je zakładom zbrojeniowym w USA".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX