Wojewódzki i Figurski ponownie ukarani za rasizm, Eska Rock musi zapłacić 50 tys. zł

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ponownie ukarała Radio Eska Rock za audycję ?Poranny WF?, w której Kuba Wojewódzki i Michał Figurski rasistowsko obrazili Alvina Gajadhura - podają Wirtualne Media. Radio znów musi zapłacić karę 50 tys. zł.
W audycji "Poranny WF" wyemitowanej 25 maja dziennikarze, próbując dodzwonić się do Alvina Gajadhura, rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, mówili m.in.: "Gajadhur. Gajadhur, tak? Murzyn. Bardzo przepraszam, mam alarm. Audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu". Dziennikarze sugerowali także, że telefon Gajadhura działa w "buszmeńskiej sieci dla czarnych". Matka Alvina Gajadhura jest Polką, ojciec Hindusem. Gajadhur od urodzenia mieszka w Polsce.

KRRiT uznała, że radio, emitując audycję, naruszyło artykuł ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi, że audycje nie mogą zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę. W listopadzie Eska Rock musiała zapłacić 50 tys. zł kary. Alvin Gajadhur złożył doniesienie do prokuratury, ale sprawa została umorzona.

Druga kara

Tymczasem Wojewódzki i Figurski odnieśli się w swoim programie do całej sytuacji. Oskarżyli poszkodowanego o rasizm: "Pan nienawidzi białych i ja mam na to dowody". Zarzucili mu też, że szerzy nienawiść w kraju, który jest dla niego gościnny, i że jest "po prostu głupi".

"Wypowiedzi prowadzących godziły w dobre imię Alvina Gajadhura, zarzucając mu rasizm względem białych. Podobnie stwierdzenie dziennikarza, że skarżący ?jest po prostu głupi ?, również nie mieści się w granicach satyry, wypełnia natomiast dyspozycję art. 23 Kodeksu cywilnego" - uznała rada. Ponownie ukarała Eska Rock 50 tys. zł kary.