Złamany kręgosłup, pobicia i zniszczenia podczas akcji antyterrorystów. "Agresja jest wpisana w nasze działanie"

Kilka dni temu antyterroryści z Katowic pomylili mieszkania i poturbowali dwójkę niewinnych ludzi. Funkcjonariusze mieli skopać mężczyznę, a kobietę uderzyć kilkakrotnie głową o ziemię. Policja przeprasza za pomyłkę, ale to nie pierwsza tego typu, która jej się zdarzyła. W wielu podobnych przypadkach antyterroryści wykazywali się wyjątkową brutalnością wobec niewinnych ludzi. Czy to standard w tego typu akcjach?
Jak podawały "Fakty" TVN, antyterroryści przeprowadzają około 600 akcji rocznie, z czego mniej niż 10 kończy się pomyłką. Część z tych nieudanych jest nagłaśniana medialnie, głównie z powodu brutalności funkcjonariuszy wobec niewinnych osób. Zanim zorientują się, że weszli do niewłaściwego mieszkania, traktują zastane tam osoby jak groźnych bandytów. Czasami kończy się tylko na drobnych zniszczeniach w mieszkaniu, ale były przypadki poważnego uszkodzenia ciała. Tylko w ostatnich latach w Polsce doszło do kilku głośnych tego typu sytuacji.

Strzelali w drzwi, za którymi bawiło się dziecko

W lutym 2008 roku białostoccy antyterroryści weszli do mieszkania informatyka z Warszawy. Jak relacjonował poszkodowany, po otworzeniu drzwi funkcjonariuszom odwrócił się do nich plecami, by wejść w głąb mieszkania. Wtedy został uderzony w okolice lędźwiowe. Jak się okazało, mundurowi złamali mu kręgosłup. Mężczyzna musiał chodzić w gorsecie ortopedycznym i do dziś nie może uprawiać sportu i nosić ciężkich rzeczy.

Policja przyznała, że do mieszkania poszkodowanego weszła, szukając groźnego przestępcy. Za złamanie kręgosłupa białostoccy policjanci musieli zapłacić odszkodowanie w wysokości 70 tys. zł.

W marcu 2010 roku sześciu antyterrorystów wyważyło drzwi mieszkania niewinnych kobiet. Następnie policjanci wrzucili do środka granat ogłuszający. Jak relacjonowały poszkodowane kobiety, funkcjonariusze weszli do mieszkania, krzycząc, by padły na podłogę, zniszczyli wykładzinę w kuchni oraz uszkodzili drzwi mieszkania. W lokalu szukali groźnego przestępcy - konkubenta ich sąsiadki.

Poszkodowane złożyły na akcję mundurowych doniesienie do prokuratury. Żądały odszkodowania za zniszczenia dokonane w mieszkaniu oraz straty moralne. Prokuratura uznała jednak, że działania policji były prawidłowe i umorzyła sprawę.

W grudniu ubiegłego roku bydgoscy policjanci otrzymali informację o narkotykach znajdujących się w jednym z mieszkań przy ul. Osada w Bydgoszczy. Antyterroryści, aby dostać się do środka, rozstrzelali zamek w drzwiach. Za nimi bawiło się 13-miesięczne dziecko. Funkcjonariusze przeszukali lokal, ale nic w nim nie znaleźli.

"Szybkość, zaskoczenie i agresja"

Jak zaznaczył w rozmowie z Gazetą.pl były szef antyterrorystów Komendy Głównej Policji Kuba Jałoszyński, agresja jest standardem podczas tego typu akcji. - Siły specjalne są szkolone do działań w sytuacjach ekstremalnych, tam, gdzie jest duże zagrożenie życia i zdrowia policjantów. Są trzy zasady: szybkość, zaskoczenie i agresja. Agresja jest wpisana w działania sił specjalnych. Nikt nie ma na czole napisane jestem winny bądź niewinny - powiedział.



Jałoszyński zaznaczył, że w tego typu akcjach policjanci muszą zawsze liczyć się z tym, że za tymi drzwiami, które za chwilę pokonają, czeka na nich niebezpieczny przeciwnik. - Nie mogą zakładać, że tam będzie osoba, która nie będzie stanowiła dla nich zagrożenia, bo w tym momencie straciliby czujność i za którymś razem dla nich skończyłoby się to fatalnie - powiedział.

Podobnie wypowiadał się anonimowo dla katowickiego oddziału "Gazety" były podoficer tamtejszej kompanii antyterrorystycznej - Wchodząc do mieszkania, gdzie może być uzbrojony przestępca, człowiek działa pod wpływem ogromnych emocji i liczy się z tym, że osoba, którą widzi, może zacząć strzelać. Jesteśmy tak szkoleni, żeby najpierw obezwładniać, a potem pytać. W takiej sytuacji nie ma czasu na dobre maniery i rozmowy. Działamy instynktownie - mówił.

"Dostał straszny łomot, a potem go tylko przeprosiliśmy"

Takie "instynktowne działanie" skończyło się jednak poważnymi obrażeniami u lokatorów jednego z katowickich mieszkań. Dwa dni temu antyterroryści, myśląc, że w lokalu znajduje się groźny przestępca, brutalnie obezwładnili parę młodych, niewinnych ludzi. Mężczyzna miał zostać przez policjantów rzucony na ziemię i skopany po całym ciele, kobieta zaś uderzona kilkakrotnie głową o ziemię. Poszkodowana straciła w wyniku tego część zęba. Mundurowi zniszczyli również mieszkanie, wrzucając do środka sześć granatów hukowych.



Komentując tę sytuację dla katowickiego oddziału "Gazety", były antyterrorysta stwierdził, że powodem agresji mógł być opór stawiany przez młodych ludzi. Nie chcieli początkowo wpuścić funkcjonariuszy do mieszkania, obawiając się, że to oszuści. - Reguła jest taka: im ktoś większy stawia opór, tym gorsze spotykają go konsekwencje. Jeśli lokator blokował drzwi i nie chciał wpuścić chłopaków do środka, pewno puściły im nerwy. A jeśli jego narzeczona wpadła w histerię, mogła dostać strzała na uspokojenie - stwierdził.

Jak dodał, sam uczestniczył w akcji, podczas której antyterroryści poturbowali niewinnego człowieka. - Pamiętam, jak kilka lat temu zatrzymywaliśmy na zlecenie CBŚ pewnego dilera narkotykowego. Okazało się jednak, że w jednej klatce mieszkali dwaj "pacjenci" o tych samych nazwiskach. I wskazano nam błędnego. Kiedy wywaliliśmy mu drzwi taranem, wyskoczył na nas i próbował wypchnąć. Dostał więc straszny łomot, a potem go tylko przeprosiliśmy i wszystko rozeszło się po kościach - przyznał.

Były antyterrorysta stwierdził jednak, że podczas akcji policji w katowickim mieszkaniu popełniono karygodne błędy. - To była jedna wielka fuszerka. Przede wszystkim nie powinni wrzucać przez uchylone drzwi granatów hukowych, nie wiedząc, kto jest w środku. A gdyby w łazience kąpały się małe dzieci? Po takim wybuchu tragedia murowana - powiedział.

Będą kamery

W sprawie wtorkowej akcji antyterrorystów katowicka prokuratura wszczęła już śledztwo. - Wyjaśniamy, czy w związku z tym zdarzeniem doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji. Prokuratorzy podejmują intensywne działania zmierzające do wyjaśnienia tego zdarzenia - powiedziała rzeczniczka prasowa katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek. Dodała, że śledztwo w prokuraturze okręgowej wszczęto "z uwagi na wagę tej sprawy". Stwierdziła, że policjanci użyli siły fizycznej wobec obu przebywających w mieszkaniu osób. Podczas wyjątkowo brutalnej interwencji policji w mieszkaniu zniszczono też mienie wartości 15 tys. zł.

Komenda Główna Policji chce, aby w przyszłości wszyscy antyterroryści mieli na hełmach zamontowane miniaturowe kamery. Nie wyeliminuje to pomyłek podczas rozpoznania mieszkania, w którym ma ukrywać się poszukiwany przestępca, ale pozwoli skontrolować zachowania funkcjonariuszy wobec zatrzymywanych osób.

Więcej o:
Komentarze (146)
Złamany kręgosłup, pobicia i zniszczenia podczas akcji antyterrorystów. "Agresja jest wpisana w nasze działanie"
Zaloguj się
  • thorngorn

    Oceniono 20 razy -20

    Od tego są antyterrorystami żeby ich się bali. Gdyby byli grzecznymi misiami to byliby doopami a nie policjantami. Dziwią mnie komentarze co niektórych osób tutaj, którzy jednocześnie chcą aby policja była skuteczna.

    Ale, Panowie Policjanci, skoro już się stało co się stało...... to czas porozmawiać o pieniądzach :D
    Za błędy się płaci Szanowna Policjo. Kasa, misie, kasa. I to nie mała.

  • cymba-lista

    Oceniono 20 razy -20

    Jestem ciekaw w jakich okolicznościach doszło do tak specyficznego połamania zęba. W obrębie ust nie ma śladu uderzenia.

  • kamilsx80

    Oceniono 20 razy -18

    "Mundurowi zniszczyli również mieszkanie, wrzucając do środka sześć granatów hukowych".
    Dawno nie przeczytałem większej bzdury.
    Od dziś nie będę głośno słuchać muzyki bo zniszczę mieszkanie.....

  • dalacin4

    Oceniono 7 razy -5

    to chyba normalne, ze jak wjezdzaja to rownaja wszystko z ziemia, inaczej sobie tego nie wyobrazam, ale powinni tez spuszczac glowy i sowicie rekompensowac pomylki, 70 tys. zl za przetracony kregoslup to przeciez smieszne, policja powinna mu placic comiesiecznie rownowartosc jego dotychczasowego miesiecznego dochodu, a fundusze na to powinny byc uzyskane poprzez redukcje pensji dycydentow odpowiedzialnych za pomylke, natomiast nie mam nic przeciwko takiemu traktowaniu bandytow, na moje jak sa pewni, ze maja kogo trezba, to moga go tam sobie nawet pokroic na kawalki zyletka

  • xcuttox

    Oceniono 10 razy -4

    Tu już widać. Jak nie było trwałego uszkodzenia ciała, prokuratura nie zasądzi odszkodowania.
    "Jak się okazało, mundurowi złamali mu kręgosłup."
    "Za złamanie kręgosłupa białostoccy policjanci musieli zapłacić odszkodowanie w wysokości 70 tys. zł."
    " funkcjonariusze weszli do mieszkania, krzycząc, by padły na podłogę, zniszczyli wykładzinę w kuchni oraz uszkodzili drzwi mieszkania."
    "Prokuratura uznała jednak, że działania policji były prawidłowe i umorzyła sprawę."
    To pewne że musi być wpisana agresja. AT nie prowadzi rozpoznania, wchodzą tam gdzie wskazane. Poszkodawany też mógł swoją pozycje pogorszyć. Uchylił drzwi, stwierdziił że to bandziory i blokował drzwi.
    Co wzmogło agresję, przecież policjanci byli umundorowani.

  • comox

    Oceniono 1 raz -1

    Niestety naród ma takich antyterrorystów na jakich zasłużył... ich szkolenie wygląda pewno podobnie jak szkolenie pilotów którzy lądowali w Smoleńsku... poza tym dziwi mnie zawsze skąd w Polsce nazwa "antyterroryści' jak w tym kraju nie ma żadnych terrorystów ??
    przecież te działające w transie osiłki prawdziwym terrorystom niewiele by zrobili... powinni się nazywać co najwyżej "antygang" albo "jednostka specjalna policji" ot wszystko !

  • pyzz

    0

    Czym się różni PP od MO? MO oznacza "Mogą Obić". Natomiast PP - Pobiją Prawdopodobnie.

  • cezar85

    0

    zastrzeliłbym skur.synów jednego po drugim na oczach rodziny,ale potem bym przeprosił

  • michnik4ever

    0

    Nie może być przyzwolenia na stosowanie gestapowskich metod w POlskiej POlicji. Czas z niebieską psiarnią zrobić porządek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX