Policjant uprawiał seks w radiowozie. Słyszało to 30 kolegów

Policjant z Memphis, Dion Anthony, został przyłapany na uprawianiu seksu, w radiowozie w czasie służby. Wpadł, bo odgłosy towarzyszące miłości, słyszeli pracujący w rejonie koledzy, a w centrali wszystko się nagrywało.
Każdy policjant w Memphis jest zaopatrzony w dwa nadajniki radiowe. Jeden ma w radiowozie, a drugi osobisty z mikrofonem na ramieniu. Wszystkie rozmowy są nagrywane. To ważne ze względu na bezpieczeństwo i przestrzeganie procedur. - To wiele razy ratowało nasze życie - powiedziała sierżant Karen Rudolph, z miejscowej policji.

Wieczorem, zaskoczeni koledzy policjanta, usłyszeli w swoich radiach odgłosy uprawiania seksu. Słyszało to 30, a może nawet 35 policjantów pracujących w tym rejonie. W centrali wszystko się nagrywało.

Nie wiadomo z kim uprawiał seks. Ale, przynajmniej na razie, nikt nie wniósł na niego o to skargi.

Dion Anthony służy w policji od 2007 roku. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków. W sprawie prowadzone jest dochodzenie.