W narkotycznym szale zabiła swoje dzieci i kolegę. Potem popełniła samobójstwo

Kalifornijska policja poinformowała, że 23-latka, która zamordowała w niedzielę trzy osoby, w tym dwójkę swoich dzieci, przed zbrodnią zażywała metaamfetaminę. Śledczy podejrzewają, że kobieta mogła pomieszać narkotyk z jakimiś lekami, które wywołały atak agresji. Po zbrodni Aida Mendez popełniła samobójstwo.
Jak poinformowała policja, śledczy znaleźli nagranie wideo, na którym widać, jak kobieta zażywa narkotyk. Następnie zaczyna agresywnie się zachowywać - jest pobudzona, macha rękami a jej twarz wykręca dziwny grymas.

Niedługo po tym nagraniu, Mendez miała zamordować strzałem z pistoletu w głowę dwójkę swoich dzieci oraz kuzyna swojego chłopaka. Strzeliła również do partnera, ale ten cudem przeżył atak. Obecnie znajduje się w szpitalu, gdzie walczy o życie.

23-latka po zbrodni popełniła samobójstwo.

Jak donoszą niektóre amerykańskie media, kobieta w przeszłości straciła dziecko, przez co od lat cierpiała na depresję. Sąsiedzi pary tymczasem są w szoku. Zaznaczają, że nic nie wskazywało na to, że kobieta mogłaby zabić. - Ona i jej chłopak byli szczęśliwą parą, często wychodzili na spacery z wózkiem, dbali o dzieci - powiedziała jedna z mieszkających obok Mendez osób.

Zamordowane dzieci były w wieku trzech lat i 17 miesięcy.

Policja podejrzewa, że Mendez pomieszała narkotyk z jakimiś lekami, co wywołało niepohamowany atak agresji. Badania toksykologiczne mają sprawdzić tę tezę.

Więcej o: