"Zaufany przyjaciel domu" zamordował i poćwiartował 9-latkę

Był sąsiadem i "zaufanym przyjacielem domu". Jak się okazało, jedną z dziewczynek, którymi się opiekował zabił, a jej zwłoki pociął piłą.
9-letnia Aliahna Lemmon ostatni raz widziana była 22 grudnia na terenie osiedla przyczep mieszkalnych w miejscowości Fort Wayne w Indianie. Chora matka zostawiła ją i jej siostry pod opieka "zaufanego przyjaciela" - 39-letniego Mike'a Plumadore. Mężczyzna ponoć kochał dziewczynki jak własne dzieci, ich zdjęcia z podpisem "Trzy małe księżniczki" umieścił na swoim profilu na Facebooku.

ZAUFANY PRZYJACIEL ZAMORDOWAŁ 9-LATKĘ - ZDJĘCIA >>>

Jak początkowo zeznał Plumadore, kiedy w piątek rano dzieci spały i on postanowił uciąć sobie drzemkę. Obudził się ok. godz. 10 i zauważył, że Aliahna zniknęła. Jej siostra powiedziała mu, że dziewczynkę zabrała matka. Dopiero wieczorem, kiedy rozmawiał z kobietą, zorientował się, że 9-latka zaginęła.

Pobił i poćwiartował

Poinformowana o sprawie policja rozpoczęła poszukiwania dziewczynki, w które włączyło się również FBI. Jako, że na osiedlu przyczep mieszkało aż 15 przestępców seksualnych, funkcjonariusze podejrzewali, że Aliahna mogła zostać uprowadzona przez jednego z nich.

Prawda okazała się jednak inna. "Zaufany przyjaciel", podczas kolejnego przesłuchania przyznał, że pobił 9-latkę, a jej ciało poćwiartował piłą . Wskazał też miejsce ukrycia zwłok. Media donoszą, że części ciała Aliahny mężczyzna miał ukryć w zamrażarce. Policja odnalazła je i aresztowała Plumadore. Mężczyzna następnego dnia usłyszał zarzut zabójstwa pierwszego stopnia.

Jak poinformowała policja, Plumadore był w przeszłości karany za włamania i kradzieże. Zamordowana Aliahna miała problemy ze wzrokiem i słuchem, cierpiała także na zaburzenia emocjonalne.

Więcej o: