20-latek spalił 15 altanek, bo działkowcy się z niego śmiali

Katowicka policja zatrzymała 20-latka, który na ogródkach działkowych spalił 15 altanek. - Działkowcy nabijali się ze mnie, że nie mam domu, więc postanowiłem dać im popalić - przyznał śledczym mężczyzna.
Do podpaleń dochodziło na ogródkach działkowych "Słoneczne wzgórza" w rejonie osiedla Kukuczki w Katowicach. Od kwietnia do grudnia ktoś podpalił tam 15 altanek. - Budynki spłonęły doszczętnie wraz z wyposażeniem - mówi komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach.

Zdesperowani działkowcy powołali nawet straż obywatelską, której członkowie nocami patrolowali teren ogródków. Zatrzymany przez policję 20-latek, który nie miał domu i mieszkał na swojej działce, brał aktywny udział w tych patrolach. I chwalił się, że podczas jego dyżurów nigdy nic się nie działo.

Po ostatnim podpaleniu, do którego doszło 4 grudnia policja zaczęła sprawdzać 20-latka. W czwartek został on zatrzymany i przyznał się do podpaleń. Wyjaśnił, że sąsiedzi-działkowcy nabijali się z niego, że mieszka w altance.- To było dla mnie zbyt frustrujące - stwierdził mężczyzna.

Grozi mu 5 lat więzienia.

Więcej o: