Dramatyczny apel Sakiewicza: Redagujemy "Codzienną" w warunkach skrajnych. Kupujcie po dwa egzemplarze

Spotykamy się z potężnym oporem i bojkotem. Całe kierownictwo redakcji pracuje za darmo. Trzeba znaleźć dodatkowych czytelników. Kto może niech kupi drugi egzemplarz - apeluje Tomasz Sakiewicz do czytelników "Gazety Polskiej Codziennie".
Dramatyczny apel Sakiewicza, redaktora naczelnego "GPC", publikuje w całości portal wPolityce.pl.

Sakiewicz podkreśla, że wydawanie "Gazety Polskiej codziennie" ma na celu "przełamanie medialnego monopolu jaki ma obecny obóz władzy". "Z mediów niekontrolowanych przez władze pozostają, oprócz naszej grupy, jeszcze te związane z Ojcem Rydzykiem. Jednak ich zasięg to zaledwie kilka procent wyborców" - pisze dziennikarz.

Przyznaje, że nowy dziennik powstał "niemal bez środków" i ma zaledwie reklamy ze SKOK-u. "Mieliśmy za mało czasu na zdobycie pieniędzy i jeszcze mniej na jego przygotowanie. Zdecydowaliśmy się jednak na start ryzykując niemal wszystko, gdyż to był nasz obowiązek wobec Polski i naszych przyjaciół, którzy zginęli w Smoleńsku" - tłumaczy.

"Potężny opór i bojkot", skrajne warunki w redakcji

Sakiewicz zaznacza, że "GPC" spotyka się z "potężnym oporem i bojkotem": "Telewizje odmówiły nam reklam. "Ruch" (...) nie pozwolił na zamieszczenie ramek z gazetami na kioskach. Pierwsze transporty do wielu miejsc albo nie dotarły, albo je specjalnie opóźniono. (...) Za niezawinione przez nas opóźnienia kolporterzy nakładają na nas kary przekraczające wartość sprzedaży" - wylicza. Media mają wg Sakiewicza zakaz cytowania "Codziennej", a inne gazety "wydają miliony złotych", by nie wpuścić jej na rynek.

Sytuacja w samej redakcji "GPC" też nie jest dobra. "Redagujemy gazetę w warunkach skrajnych, czasami bez snu, dyżurując po kilkadziesiąt godzin. Całe kierownictwo redakcji i spółki pracuje za darmo. Pensje dziennikarzy też są mało wygórowane" - pisze Sakiewicz.

"Rozdawajmy 'GPC' w salonach piękności"

Jakie jest wyjście z tej dramatycznej sytuacji? "Jeżeli chcemy mieć własne media wszyscy muszą, i to natychmiast, włączyć się w walkę o sprzedaż dziennika. Trzeba go codziennie kupować ale zachęcać także i innych do czytania" - apeluje Sakiewicz.

Według Sakiewicza "GPC"musi zdobyć dodatkowo cn. kilkanaście tysięcy czytelników. Redaktor apeluje, by czytelnicy kupowali drugi egzemplarz dziennika i dawali go "sąsiadowi albo koledze". "Dostarczajmy gazetę księżom, radnym i osobom znaczącym na naszym terenie. (...) Rozdawajmy ją w kawiarniach i salonach piękności" - zachęca.

Na koniec Sakiewicz prognozuje, że kolejne wybory odbędą się "dużo szybciej niż na cztery lata", a bez mediów jego środowisko będzie zepchnięte na margines. "Każdy niech da z siebie co może. Jeszcze jeden wysiłek i wygramy" - kończy.