Redaktor naczelny TVN24: Mamy zasadę niewybaczania sobie potknięć

- Mamy zasadę niewybaczania sobie potknięć. Jeżeli reporter mówi bez sensu czy źle użyje jakiegoś słowa, dostaję piany, bo to stacja dla widzów, którzy potrafią mówić po polsku - mówi o TVN24 w rozmowie z ?Gazetą Wyborczą? naczelny stacji Adam Pieczyński. W tym tygodniu pierwsza telewizja informacyjna w Polsce kończy 10 lat.
TVN24 wystartowała 9 sierpnia 2001 roku. We wtorek obchodzi 10 urodziny i zdaniem jej redaktora naczelnego - Adama Pieczyńskiego - ma jeszcze dużo rzeczy, które warto poprawić. Jednak i tak w jego opinii TVN24 pokazuje rzeczywistość "najpełniejszą z możliwych".

- Jeżeli chodzi o wybór tematów, to nasza oferta jest najlepiej trafiona - ocenia Pieczyński. - Jesteśmy telewizją, która koncentruje się na głównych wydarzeniach dnia, staramy się je omówić na wszelkie możliwe sposoby i jednocześnie dać widzom taki wybór informacji, który ich upewni, że nic istotniejszego więcej się nie wydarzyło - mówi. Dodaje, że ambicją jego stacji jest pokazywania wszystkiego w czasie rzeczywistym, na żywo.

Tabloidyzacja? "Nie tylko TVN24..."

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zapytała też naczelnego TVN24 o często powtarzający się zarzut, że jego stacja przyczynia się do tabloidyzacji polskich mediów. - To wytłumaczenie prasy drukowanej, która traci czytelników i zrzuca na nas winę - odpowiada Pieczyński. Dodaje, że taki zarzut nie dotyczy tylko jego kanału, jednakże apeluje, aby każde medium pilnowało się samo, zanim wytknie kogoś palcem. - Wszyscy popełniają grzechy. TVN24 też - przyzwyczailiśmy widzów do masowej obecności polityków na antenie i to się pewnie nie zmieni - zapowiada szef stacji.

Skąd więc ta nienawiść do TVN24? - Bo nienawiść stała się częścią naszego życia społecznego. Można nas nie lubić, nie szanować, nie oglądać - nie mam o to pretensji - odpowiada Pieczyński. I podsumowuje: - Prawda jest taka, że ten typ rozmowy, w którym jedna osoba krzyczy, druga krzyczy, to nie jest kierunek, w jakim ta stacja zmierza.

A co najbardziej denerwuje szefa pierwszej telewizji informacyjnej w Polsce? - Głupota - najbardziej tych ludzi, których lubię, moich ludzi. Ale drażni mnie też głupota, która płynie z ekranu ze strony naszych - często z pozoru zacnych - gości. Ich ignorancja, czasem nieprawda - odpowiada red. naczelny TVN24. I dodaje: - Mamy zasadę niewybaczania sobie potknięć. Jeżeli reporter mówi bez sensu czy źle użyje jakiegoś słowa, dostaję piany, bo to stacja dla widzów, którzy potrafią mówić po polsku.

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Więcej o: