Zamachowiec z Wrocławia zatrzymany? Rzecznik policji wściekły: Nie wiem, skąd wzięli takie informacje

1. TVN24 podał, że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o próbę zamachu
2. Rzecznik dolnośląskiej policji dementuje informacje stacji
3. Do eksplozji doszło w czwartek w okolicy Dworca Głównego we Wrocławiu

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dziś miało dojść do zatrzymania mężczyzny podejrzanego o podłożenie ładunku wybuchowego we wrocławskim autobusie - podała TVN24. Z informacji stacji wynika, że "trwają czynności związane z zatrzymaniem".

Artykuł na stronie portalu został jednak zamieniony na inny tekst na temat wybuchu i rzekomego żądania 30 kilogramów złota, które jednak okazało się fałszywym alarmem. Poniżej pojawiła się informacja o ujęciu, ale nie podejrzanego, a jedynie "zatrzymanie w sprawie przeprowadzenia próby zamachu".

Policja i prokuratura dementują

W sprawie informacji o zatrzymaniu bombera skontaktowaliśmy się z rzecznikiem dolnośląskiej policji, który zdementował sensacyjną informację. Zdenerwowany oficer nie wie, z jakiego źródła pochodzi informacja podana przez TVN24.

Zaprzecza także prokurator zajmujący się sprawą. - Nikt nie został zatrzymany. Nasze apele z prośbą o pomoc w ustaleniu kim jest mężczyzna, który podłożył ładunek są z całą mocą aktualne - powiedział portalowi GazetaWroclawska.pl prok. Marek Kaczmarzyk.

Wybuch we Wrocławiu

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że ładunek domowej roboty zamknięty w garnku i wypchany gwoździami, posiadał zapalnik czasowy. Policja wytypowała już podejrzanego, który mógł podłożyć ładunek. To mężczyzna, ok. 1,8 m wzrostu, szczupły, włosy ciemnobrązowe. Nosił ciemne okulary i ciemny dres.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Sprawdźcie, czy dostalibyście się do policji. Na te pytania muszą odpowiedzieć przyszli mundurowi [QUIZ]

Do organów władzy wykonawczej (zgodnie z konstytucją) zaliczamy między innymi:
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o: