"Rz" dotarła do opinii KE. Jest BARDZO krytyczna. Rząd zaskoczony, bo Szydło...

1. "Rz": "KE pisze, że w Polsce nie obowiązują standardy demokratyczne"
2. Rząd zaskoczony, bo Szydło miała zgodzić się na duże ustępstwa
3. KE chce, żeby sprawa TK została rozwiązana do poniedziałku

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Komisja Europejska ocenia, że w Polsce nie obowiązują standardy demokratyczne - podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita", która dotarła do projektu krytycznej opinii KE o stanie praworządności w Polsce.

Dokument, podpisany przez wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa, stwierdza, że "dotychczasowy dialog nie przyniósł żadnych rozwiązań". Jeśli w sprawie odblokowania Trybunału Konstytucyjnego nie dojdzie do postępu, KE przyjmie opinię 23 maja. Następnie rząd będzie miał 14 dni na przedstawienie propozycji dalszego postępowania.

W opinii pojawiają się mocne słowa pod adresem Polski - "bez praworządności nie ma mowy o demokracji i poszanowaniu praw podstawowych". KE przypomina, że szacunek dla państwa prawa to "warunek zaufania rządów i obywateli UE" do innych państw członkowskich. Praworządność jest "konieczna do respektowania wszystkich praw płynących z unijnych traktatów", a spór wokół TK jest dla niej zagrożeniem.

W rozmowie z Timmermansem Szydło poszła na ustępstwa

"Rz" pisze, że rząd jest zaskoczony opinią. Zaostrzenie kursu KE wobec Polski było spodziewane, ale we wtorek premier Beata Szydło w rozmowie telefonicznej z Timmermansem przedstawiła plan rozwiązania konfliktu wokół TK.

Jak ustalili dziennikarze gazety, pojawiają się w nim poważne ustępstwa ze strony rządu. Szydło miała zaproponować m.in. "stopniowe wprowadzanie do TK sędziów wybranych przez PO" i "przyjęcie przepisów, wedle których obecny skład TK zostałby uznany za uprawniony do orzekania". Wyraziła też gotowość do publikacji dotychczas nieopublikowanych orzeczeń Trybunału oraz rezygnacji z "zasady podejmowania decyzji w TK większością dwóch trzecich głosów".

Timmermans z wyników rozmowy miał być - zdaniem rządu - zadowolony. Jednak dzień po ustaleniach publicznie postawił polskim władzom ultimatum: albo "sprzątacie trybunalskie bagno do poniedziałku albo zaczynamy następny etap procedury karnej".

- Termin wyznaczony do poniedziałku jest terminem nieosiągalnym i nierealnym z uwagi na długość procesu legislacyjnego w Polsce - mówił rzecznik rządu Rafał Bochenek. Zapewnił również, że władze są w "nieustannym dialogu z KE".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!