"Newsweek" o kulisach pracy w TVP. SMS-y z "przekazem dnia" i zakaz pokazywania biedy

1. Dziennikarze TVP w rozmowie zdradzają kulisy "dobrej zmiany" w TVP
2. Instrukcje dotyczące materiałów i wywiadów idą z samej góry - relacjonują
3. Istnieje też zakaz pokazywania biedy, bo mogłoby to zaszkodzić władzy

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Nigdy nie było tak źle jak teraz. Tak nachalnej propagandy jeszcze nie widziałam - mówi "Newsweekowi" producentka z TVP. Pracownicy stacji anonimowo, i ci, którzy niedawno zostali zwolnieni, mówią o tym, co obecnie dzieje się w Telewizji Polskiej.

Przedstawiamy najciekawsze cytaty z tekstu.

SMS-y z przekazem dnia

"Reporterów politycznych i zaufanych ludzi szef wzywa po kolei do swojego gabinetu, gdzie mogą uzgodnić, co ma być w materiale - mówi dziennikarz. Twierdzi, że esemesy z 'przekazami dnia' Lichota [Piotr, szef "Panoramy" - red.] codziennie dostaje i przekazuje redakcji. Skąd? - Mogę się tylko domyślać - rozkłada ręce"

Czat z Kaczyńskim

"Podobno - twierdzą nasze źródła w PiS - sprawę wymyślił ten sam Paweł Szefernaker, który rok temu kierował internetową kampanią Andrzeja Dudy. Chodziło o odwrócenie uwagi widzów od tłumów zbierających się na ulicach Warszawy. Tutaj ręczne sterowanie nie było potrzebne: PiS zorganizowało czas, powiadomiło telewizję, a tam już wszyscy wiedzieli, co należy robić".

Informacje nie o biedzie i uchodźcach

"Nie ma w serwisach informacyjnych materiałów o biedzie w Polsce. - Dziewczyny, które zajmowały się tematami społecznymi, dzisiaj są niemal bezrobotne. Kiedy chcą zrobić temat, że dziecko jest chore, drugie umiera na raka albo, że biedna rodzina potrzebuje pomocy, słyszą, że nie ma mowy - wylicza pracownik 'Panoramy'. Albo uchodźcy: wiadomo, że według prezesa Kaczyńskiego to kolejny wróg, więc wolno ich pokazywać tylko jako niebezpiecznych bandytów, którzy zagrażają bezpieczeństwu Europy".

Cenzura w "Pytaniu na śniadanie"

"Po pamiętnej wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego o cyklistach i wegetarianach nawet w telewizji śniadaniowej zapanowała auto-cenzura. W 'Pytaniu na śniadanie' zdjęto temat dotyczący wegetariańskiego jedzenia".

Zakaz kontaktów ze zwolnionymi

"Strach jest nawet lajkować na Facebooku wpisy tych, którzy po 'dobrej zmianie' zostali wyrzuceni (...) Kiedy do mediów przedostały się zdjęcia z potajemnej imprezy pożegnalne Joanny Racewicz, szef 'Panoramy' zaczął sekować uczestników spotkania. - Oficjalnie nie zostali wyrzuceni, ale przestali dostawać tematy. Bierze ich głodem (...) - mówi reporter".

Szefowie publicystyki wzywają na dywanik

"Prowadzący jeden z programów publicystycznych w TVP Info regularnie dostawał zaproszenia na rozmowę z dyrektorami od publicystyki: [Dawidem] Wildsteinem i [Samuelem] Pereirą. - To nie jest tak, że jakoś szczególnie na mnie naciskano. Po prostu sugerowano pytania, które koniecznie należy zadać (...). Już po emisji szedł do dyrektorów po raz drugi - na omówienie programu. I słyszał, że był dziennikarsko bezradny, nie poradził sobie z prowadzeniem dyskusji. - Nigdy wcześniej nic takiego mi się nie zdarzyło, a pracuję w tym zawodzie dłużej, niż obecni dyrektorzy żyją".

KOD jako wróg numer jeden

"Oficjalnie KOD nikogo nie rusza, ale prawda jest zupełnie inna. Wszystko, co napisze 'Wyborcza' czy 'Newsweek', zaraz staje się sensacją, jest brane pod lupę. Szuka się jakichkolwiek luk, w które można by uderzyć. To wszystko jest sterowane z samej góry. Kiedy są demonstracje KOD, to instrukcje, jak je pokazać, idą bezpośrednio z Woronicza - mówi reporter 'Wiadomości'".

Obsesje szefów

"Dawid Wildstein wiecznie podejrzewa, że ktoś wynosi informacje. Z kolei szefowa 'Wiadomości' Marzena Paczuska wszystkich podejrzewa o sabotaż: operatorów, montażystów, inne redakcje. Kierujący 'Panoramą' Piotr Lichota też wszędzie węszy spiski".

Co robią zwolnieni z TVP? Jedni mają nową pracę, inni... farmę alpak


Na komentarz ze stacji nie trzeba było długo czekać. Wiceszef publicystyki TVP Info Samuel Pereira nazwał informacje zawarte w tekście "garścią bzdur".



ZOBACZ TEŻ KSIĄŻKĘ: "Czas Kaczyńskiego. Polityka jako wieczny konflikt" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Tymi pytaniami fundacja BBVA sprawdziła naszą wiedzę. Wiesz więcej niż przeciętny Polak?

Gorące powietrze się unosi
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Komentarze (248)
"Newsweek" o kulisach pracy w TVP. SMS-y z "przekazem dnia" i zakaz pokazywania biedy
Zaloguj się
  • tektur

    0

    Te dwa osobniki o "czysto" polskich nazwiskach i "czysto" polskim pochodzeniu Wildstein i Pereira są za głupi by zrobić gazetkę ścienną w podstawówce.

  • klikkre

    0

    Przeproście i Spierd...jcie

  • aia7

    Oceniono 2 razy 0

    Pan Pereira swoim wpisem udowodnił, że to wszystko prawda. Wstał i zaczął od czytania Newsweeka, żeby sprawdzić co ma wziąć pod lupę, w czym szukać luk. Dobry jesteś gościu! Tylko prawdy nie mówisz!

  • kotwkaloszach

    0

    TV PiS = propaganda sukcesu

  • drugiepietro

    0

    Po co prezia denerwować, niech się prezio cieszy.

  • kkes

    Oceniono 3 razy 1

    Bieda po 8 latach zielonej wyspy? Czy Lisa i przedrukowującego go Szechtera całkiem juz POpier.oliło?

  • aluksz

    0

    W PRL propaganda była, ale była mniej oczywista! Urban był bardziej inteligentny od Kurskiego, mimo że nacja ta sama!

  • Ewa Zabłocka

    0

    Wiadomości nie da się oglądać. Poziom tych "informacji" JEST ŻENUJĄCY.Trudno odróżnić od TV Trwam , mieszanka mszalno-katechetyczna, pełna wrogości i propagand PIS.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX