Dyplomata oburzony konferencją Szydło po wizycie u papieża. "To nie błąd protokolarny, to chamstwo"

1. Premier po wizycie u papieża: "Opowiadałam mu o przygotowaniach do ŚDM"
2. "To 'mu' w relacji Szydło to nie błąd protokolarny, to chamstwo"
3. Taką opinią podzielił się dyplomata i były ambasador Janusz Piekarski

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Konferencja prasowa premier Szydło po rozmowie z papieżem Franciszkiem przeszłaby zapewne bez echa, gdyby nie drobny element, na który uwagę zwrócił doświadczony dyplomata, Janusz Wojciech Piekarski. Premier w krótkiej relacji dla mediów podkreślała, że była to "bardzo dobra rozmowa". I że była dla niej wielkim wzruszeniem i wielkim przeżyciem.

Premier Szydło na audiencji u papieża Franciszka. Wcześniej modliła się przy grobie Jana Pawła II [ZDJĘCIA]



Szefowa polskiego rządu zapewniła również, że dołoży wszelkich starań, żeby wizyta papieża i młodzieży z całego świata podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce była bezpieczna. - Opowiadałam mu o przygotowaniach. Mówiłam mu o tym, że młodzi ludzie czekają, cieszą się na jego przyjazd do Polski - powiedziała Szydło podczas ekspresowej konferencji.

I to właśnie sposób relacjonowania dyskusji z głową Kościoła Katolickiego wyraźnie nie spodobał się byłemu ambasadorowi Polski m.in. w Belgii i Luksemburgu i wykładowcy akademickiemu.



"To 'mu', 'mu' w relacji Beaty Szydło ze spotkania. 'Powiedziałam mu...'. 'Opowiedziałam mu...'. To nie błąd protokolarny, to chamstwo" - napisał na Twitterze doświadczony dyplomata.

Była to pierwsza wizyta premier Beaty Szydło w Watykanie. Jak wynika z relacji premier, krótka rozmowa była wzruszająca, a papież Franciszek chwalił, że "w Polsce prowadzone są programy, które mają wspierać rodziny".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!