Artur Andrus podzielił się pięknym wspomnieniem o Czubaszek. Powiedziała mu o swoim idealnym niebie

Artur Andrus, wspominając Marię Czubaszek, nawiązał do ich wspólnej rozmowy o niebie. Pisarka i satyryczka przedstawiła mu swoją wizję idealnego raju.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Z jakiejś podróży przywiozłem Marysi breloczek do kluczy, który był też kieszonkową popielniczką. Jeden z najbardziej trafionych prezentów. Znalazłem zdjęcie, na którym jesteśmy z tą popielniczką. I z czegoś się śmiejemy" - wspomina pisarkę na Facebooku Artur Andrus. Dziennikarz nawiązał też do rozmowy z Czubaszek o niebie, która znalazła się w wywiadzie rzece "Każdy szczyt ma swój Czubaszek".

"Wiem, że nie wierzysz, że coś tam, po drugiej stronie, istnieje. Ale załóżmy, że jest" - powiedział wtedy Artur Andrus. "Nie ma. Ale załóżmy, bo widzę, że ci zależy" - odparła Czubaszek.

Na pytanie "jakby wyglądało jej niebo?" odpowiedziała: "Siedzę przy barze. Oczywiście palę, aniołki podają mi popielniczki. Obok dużo psów. Też przy barze. Dużo palących psów. Piją piwo wołowe. I sporo fajnych ludzi".



W idealnym niebie Marii Czubaszek znajdują się Jacek Janczarski, Adaś Kreczmar, Jonasz Kofta, Jurek Dobrowolski. Pisarka wyobrażała sobie, że siedziałaby sobie z nimi przy barze, zastanawiając się "po co to było się tak męczyć, jak tu jest tak fajnie?". "Żegnaj Marysiu" - zakończył swój wpis Artur Andrus.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: