Nie żyje mały niedźwiadek, który błąkał się koło Kasprowego

Zginął niedźwiadek, którego w ubiegłym tygodniu widziano koło stacji na Kasprowym Wierchu. Niewykluczone, że zginął w starciu z większym osobnikiem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Mały niedźwiadek widziany był w okolicach Kasprowego Wierchu w ubiegły czwartek. Pracownicy kolejki mówili, że przywędrował z rejonu Suchej Kasprowej. Nie było przy nim matki, możliwe, że został przez nią odtrącony bądź uległa ona wypadkowi. O sprawie napisała krakowska "Gazeta Wyborcza".

Niedźwiadek spędził noc na peronie górnej stacji, spał pod wagonikiem kolejki. Wieczorem odłowiła go straż parkowa Tarzańskiego Parku Narodowego i przetransportowała niżej, gdzie miał większe szanse na znalezienie pokarmu. Nie są znane przyczyny śmierci zwierzęcia, być może zabił je większy osobnik.

Więcej o niedźwiadku czytaj na krakow.wyborcza.pl.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!