Kijowski nie przyszedł do TVP. Prawica: "Stchórzył przed Marianem Kowalskim". Lider KOD: "Manipulacja TVPis"

1. Lider KOD mimo zapowiedzi nie zjawił się w studiu "Dziś wieczorem" TVP 2. Zdaniem części komentatorów, przestraszył się rozmowy z narodowcem 3. Kijowski: "TVPis manipuluje i oszukuje". KOD wydał specjalne oświadczenie

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Godzinę przed naszym programem zostaliśmy zawiadomieni, że pan Mateusz Kijowski nie przyjdzie do studia. Osobiście rozmawiałam o godz. 18.40 z panem Kijowskim i powiedział mi, że niestety nie jest w stanie do nas dotrzeć - taką informacją na wstępie programu "Dziś wieczorem" podzieliła się z widzami Danuta Holecka.

Po tym oświadczeniu dziennikarki prawicowe media okrzyknęły lidera KOD "tchórzem". Część komentatorów uznała, że Kijowski przestraszył się rozmowy z przedstawicielem Stowarzyszenia Narodowcy RP - Marianem Kowalskim.

Ostatecznie Kowalski był jedynym gościem wieczornej rozmowy, w której stwierdził m.in., że protesty działaczy KOD i PO to "kwik z powodu utraconego koryta".

Zupełnie inaczej sprawę niedoszłego spotkania w TVP Info przedstawia KOD i sam Kijowski. "TVPis manipuluje i oszukuje. Co robić? Na pewno nie warto tam chodzić. Ani oglądać. Większość Polaków już to wie" - napisał na Twitterze lider Obrońców Demokracji.

Więcej informacji pojawiło się w specjalnym oświadczeniu. Czytamy w nim, że "Komitet Obrony Demokracji z ogromnym oburzeniem przyjął fakt niewpuszczenia do studia przedstawiciela naszego ruchu i to mimo wcześniejszego zaproszenia do programu". Chodzi o Jarosława Marciniaka, który miał zastąpić w rozmowie Kijowskiego.

"Początkowo zapraszano naszego przedstawiciela jako jedynego gościa programu. Wstępnie ustaliliśmy, że będzie to Mateusz Kijowski. Potem okazało się, że będzie jednak drugi gość" - tłumaczą działacze KOD. Ich zdaniem miał to być "któryś z braci Karnowskich". Dalej czytamy, że KOD "mimo łamania ustaleń (...) zgodził się na udział w programie swego przedstawiciela i na rozmowę w towarzystwie drugiego gościa, którym ostatecznie okazał się... Marian Kowalski".



"Zastrzegliśmy jednak, że nie będzie to - z powodów prywatnych i rodzinnych spraw - Mateusz Kijowski, lecz inny przedstawiciel KOD - Jarosław Marciniak" - relacjonują przedstawiciele KOD i dodają: "Jarka do studia nie wpuszczono, argumentując, że zaproszenie skierowane zostało wyłącznie do Mateusza Kijowskiego".

W sprawie zamieszania skontaktowaliśmy się z rzeczniczką TVP. - Między godz. 14 a 15 potwierdzeni byli goście programu "Dziś wieczorem" - Mateusz Kijowski i Marian Kowalski. Panowie wzajemnie wiedzieli o swojej obecności i wyrazili zgodę na udział w programie. Zapowiedź, że gośćmi będą panowie Kijowski i Kowalski "Wiadomości" podały na Twitterze o godz. 16.10 - powiedziała nam Aleksandra Gieros-Brzezińska. I dodała: - Nie ma więc mowy o "łamaniu ustaleń" przez TVP.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Najbardziej znane polskie cytaty polityczne. Sprawdź, ile pamiętasz! [QUIZ]

Kto powiedział: "Oni stoją tam, gdzie stało ZOMO"?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o: