Beatę Szydło na meczu wygwizdali Niemcy. A kto gwizdał na Andrzeja Dudę? Na prawicy jest już "mocna" teoria

1. Andrzej Duda został wygwizdany na meczu Lech-Legia
2. "Nikt tak nie jednoczy Polaków jak PiS" - komentowano z uśmiechem ten fakt
3. Rafał Ziemkiewicz twierdzi jednak, że to nie kibice wygwizdali prezydenta

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prezydent Andrzej Duda zasiadał na trybunach Stadionu Narodowego podczas meczu Legia Warszawa - Lech Poznań w finale Pucharu Polski. O jego obecności na meczu poinformował przed rozpoczęciem rozgrywki spiker. Wówczas prezydent został wygwizdany przez kibiców obu drużyn. Ten moment uchwyciły kamery Polsat News.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy wierzą w tak nieprzyjemne przywitanie prezydenta przez kibiców. Swoją "teorią" na temat tego, kto NAPRAWDĘ gwizdał, podzielił się na Twitterze Rafał Ziemkiewicz.



Wedle publicysty zwykli kibice z pewnością nie wygwizdali "prezydenta, który tyle robi dla Wyklętych". Winnymi okazują się zdaniem Ziemkiewicza "sektory prasy i goście ratusza" [w warszawskim ratuszu zasiada Hanna Gronkiewicz-Waltz - przyp. red.]. Skąd ten pomysł? Trudno powiedzieć. Ziemkiewicz nie wyjaśniał szczegółów.

Jak Jacek Karnowski tłumaczył gwizdy na Szydło?

Przypomnijmy, że bardzo podobna sytuacja miała miejsce w styczniu, gdy Beata Szydło została wygwizdana podczas wręczania medali na finale ME w piłce ręcznej.

Wówczas również niektórzy "dziennikarze niepokorni" stawali na głowie, by wytłumaczyć jakoś takie zachowanie kibiców.

Jacek Karnowski zrzucił winę na Niemców . Napisał wówczas na Twitterze:"Kibice zza Odry wygwizdali premier Beatę Szydło po finale ME w piłce ręcznej. Czy ZDF o tym poinformuje?". Na pytanie, skąd to wie, odpowiedział krótko: "Ich gwizdy mają inny akcent".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!