Tragiczny wypadek w czasie zawodów na lotnisku w Płocku. Nie żyje wicemistrz świata

1. Nie żyje paralotniarz, który rozbił się na lotnisku w Płocku
2. Ofiara to wicemistrz świata i doświadczony zawodnik
3. Do wypadku doszło o godz. 7 rano w czasie zawodów River Fly

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Tragiczny wypadek w Płocku w czasie zawodów River Fly. O poranku zginął tam paralotniarz. - Mężczyzna wzbił się na paralotni w powietrze i po przeleceniu kilkuset metrów, z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn, spadł na płytę lotniska. Poniósł śmierć na miejscu - poinformował w rozmowie z radiem TOK FM rzecznik policji w Płocku, Krzysztof Piasek.

Na miejscu wypadku pracują teraz policjanci i prokurator. Zawody odwołano.

Jak ustalili dziennikarze płockiego oddziały ""Gazety Wyborczej", 50-letni paralotniarz był doświadczonym zawodnikiem, z 20-letnim stażem, wicemistrzem świata i członkiem kadry narodowej. Czytaj więcej na plock.wyborcza.pl >>>

Rzecznik policji pytany, czy pogoda mogła przyczynić się do tragedii, odpowiedział: - W Płocku mamy słoneczną pogodę. Nie było opadów. Przyczyny wypadku są dopiero badane.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!