Kukiz na nagraniu: "Nienawidzę Zawiszy, nienawidzę tych psychopatów, co mówią, że trzeba Żydów mordować"

1. W sieci pojawiło się nagranie, mające zawierać wypowiedzi Pawła Kukiza
2. "Jak widzę Zawiszę, to k***a białej gorączki dostaję" - słychać na nagraniu
3. Poseł Kukiz'15 i członek Ruchu Narodowego: Zawiszy należą się przeprosiny

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Jak widzę Zawiszę, to k***a białej gorączki dostaję. Jak widzę tych psychopatów, którzy mówią, że należy Żydów mordować k***a, murzyna zastrzelić, to dostaję białej gorączki - słychać na nagraniu, które przedstawiane jest jako wypowiedź Pawła Kukiza. Pojawiło się ono wczoraj wieczorem na Facebooku.

Najprawdopodobniej chodzi o Artura Zawiszę, działacza Ruchu Narodowego. W klubie parlamentarnym Kukiz'15 jest kilku posłów związanych ze środowiskiem narodowym, a sam Kukiz współpracował z nim w kampanii wyborczej.

Dalej na nagrani pada zdanie "Jak za mną chodził ten ", przerwane wtrąceniem "ty tego nie nagrywasz, mam nadzieję?" i odpowiedź": "Nie nagrywam". - Jak mi działał... rozumiesz, jak za mną jeździł ten sk***n, ten Zawisza, wszędzie, rozumiesz, wszędzie, u tego Jakubiaka (może chodzić o Marka Jakubiaka, posła Kukiz'15), chciałem wyp***ć mu - brzmi ostatnie zdanie w nagraniu.

Poseł Kukiz'15: Żądano od nas 30 tys. zł za nieujawnianie tego nagrania

Sam Paweł Kukiz na razie nie skomentował sprawy, ale zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią odniósł się do niej poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak. Poseł opisuje na Facebooku, jak "na kilka tygodni przed wyborami do Sejmu" spotkał się w Warszawie z "Andrzejem Ż."

Ż. miał pokazać nagranie, które wczoraj pojawiło się w sieci i "w obecności świadka zasugerować, że nagranie to nigdy nie ujrzy światła dziennego, jeśli otrzyma za nie 30 tysięcy złotych".

"W połowie prezentacji nagrania przerwałem spotkanie uznając, że nie wypada dalej go słuchać, ponieważ jest to prywatna rozmowa" - napisał Jakubiak i dodał: "Jestem zdania, że nawet ludzka podłość powinna mieć granice".



"Wzajemne relacje między Pawłem Kukizem a Arturem Zawiszą są znane od dawna i nie są żadną nowością" - pisze dalej poseł Jakubiak. "Co do pytań dotyczących tzw. rozłamu w Ruchu Narodowym jestem zdania, że Ruch Narodowy jest ideą, dla której warto żyć. Jest ideą która ma scalać a nie dzielić" - ocenia.

Poseł Kukiza żąda przeprosin od... Kukiza

Tymczasem poseł klubu Kukiz'15 i członek Ruchu Narodowego Robert Winnicki uważa, że Zawiszy należą się przeprosiny. - Jedynym kulturalnym wyjściem z tej sytuacji jest jej wyjaśnienie. Oczekujemy od Pawła Kukiza przeprosin w stosunku do Artura Zawiszy. Aż tyle i tylko tyle - powiedział Winnicki w rozmowie z Wirtualną Polską. - To Pawłowi Kukizowi zależało na tym, by mieć narodowców w swoim komitecie wyborczym, a nie na odwrót - dodał.

Poseł zapowiedział, że w weekend w tej sprawie będzie obradowała Rada Polityczna Ruchu Narodowego.

Rozpad na cztery koła?

W sieci szybko pojawiły się opinie, że tak ostra wypowiedź wobec przedstawiciela Ruchu Narodowego może doprowadzić do rozłamu w klubie Kukiza, gdzie jest kilku narodowców.

"Zaryzykuję hipotezę, że klub Kukiz'15 może rozpaść się nawet na 4 koła poselskie. Tak widzę linie podziału i taki potencjał. Na razie trwa" - napisał na Twitterze politolog Błażej Poboży.



"Taśmy Kukiza o ile dot. tylko narodowców spowodują powstanie nowego koła RN. Nic więcej. Sam Kukiz może tylko zyskać - ubierając to w atak" - komentuje były poseł Michał Kabaciński.



Zawisza: "ludzkich uczuć nie będę komentował, bo to zostawiam psychologom"

Nagranie jeszcze wczoraj wieczorem skomentował na Facebooku sam Artur Zawisza.

"Primo, co do bycia "sku***m", którego pan Paweł Kukiz "nienawidzi" i któremu chciał "wyp***ć", to ludzkich uczuć nie będę komentował, bo to zostawiam psychologom", napisał.

Działacz RN odcina się od rzekomych wypowiedzi o "mordowaniu Żydów" i "zastrzeleniu murzynów", a także od "jeżdżenia na Pawłem Kukizem". "Spotkałem się z nim w lipcu zeszłego roku czterokrotnie" - twierdzi Zawisza.

Zawisza zwraca też uwagę, że na weselu, na którym byli obaj z Kukizem, muzyk rozmawiał i dawał autograf synowi Zawiszy. "Gdy tydzień później spotkałem pana Pawła Kukiza po koncercie w małopolskim Borzęcinie, w pierwszych słowach zapytał mnie on: 'jak tam mój Wojtuś?'... Wtedy nie zdecydował się nazwać mnie 'sku***m'" - napisał działacz RN.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: