Jest oficjalny zakaz publicznych wystąpień dla księdza Międlara

1. Ks. Jacek Międlar zasłynął głoszeniem swych nacjonalistycznych poglądów
2. Teraz jednak będzie musiał zachować je dla siebie
3. Jego zgromadzenie zakazało mu wystąpień i organizacji wydarzeń

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ksiądz Jacek Międlar nie będzie mógł już publicznie głosić swoich przekonań. Słynący z radykalnych wystąpień kapłan otrzymał "całkowity zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych". Taką informację przekazał dziś KAI ks. Kryspin Banko CM, wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

"Jako Wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy oświadczam, że w dniu 19 kwietnia b.r. ks. Jacek Międlar CM otrzymał całkowity zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych" - napisał w oświadczeniu Banko. Ponadto, kapłan nie będzie miał możliwości "organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych". "Jednocześnie stanowczo oświadczam, że nasze Zgromadzenie nie popierało i nie popiera wszelkiego rodzajów ruchów skrajnie nacjonalistycznych" - napisał wizytator.

"Radykalizm narodowo-katolicki chemioterapią"

- Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (...) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm - mówił niedawno Międlar podczas mszy w Białymstoku, na której uczczono 82-lecie istnienia Obozu Narodowo-Radykalnego.

To nie pierwszy wyskok Międlara. Narodowiec przemawiał m.in. podczas zeszłorocznego Marszu Niepodległości. - Wrogowie ojczyzny i wrogowie Kościoła dzisiaj dostają szału, bo widzą wielką, ogromną armię patriotów, narodowców i kibiców, którzy mają Boga, honor i ojczyznę w sercu - mówił wtedy. - Jestem przekonany, że lewacka propaganda dwoi się i troi, żeby nas zniszczyć. Nie możemy na to pozwolić, jesteśmy Kościołem walczącym, jesteśmy Kościołem wielkiej Polski. Im bardziej nas atakują, tym bardziej nasza duma wzrasta! - krzyczał.

Ks. Międlar do niedawna pracował w parafii św. Anny we Wrocławiu, skąd został przeniesiony do Zakopanego. Według nieoficjalnych informacji, powodem miało być właśnie polityczne zaangażowanie duchownego. Jest członkiem Zgromadzenia Misji, zwanego też Zgromadzeniem Księży Misjonarzy.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Ile zostało w tobie z PRL-u? Sprawdź w teście-zabawie

Jakie kapcie noszą dzieci w podstawówce?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o: