Prezydent Warszawy grzmi na obchodach powstania w getcie. "Spalono kukłę Żyda, szkalowano Polaków"

1. Prezydent Warszawy zaprotestowała przeciw antysemityzmowi
2. "We Wrocławiu spalono kukłę Żyda" - grzmiała na rocznicy powstania w getcie
3. "Klasa polityczna powinna wyrażać głośny sprzeciw" - apelowała

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Kilka miesięcy temu we Wrocławiu spalono kukłę Żyda, a kilka dni temu w katedrze w Białymstoku odprawiono mszę, w trakcie której szkalowano Polaków i Polki o odmiennych poglądach. Niektórym narodowościom nawet odbierano prawo istnienia. Nie może być i trudno w to uwierzyć, że może być milcząca zgoda na takie zachowania. Cała klasa polityczna powinna wyrażać głośny, a nie cichy sprzeciw - mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz na obchodach 73. rocznicy powstania w getcie warszawskim.

Podkreśliła, że przesłanie "żydowskich bojowników", którzy sprzeciwiali się "dyskryminacji ze względu na pochodzenie" i "deptaniu ludzkiej godności" jest nadal aktualne. - Mimo gorzkiej lekcji historii, mimo upływu lat, ten testament jest nadal aktualny. Również w Europie, gdzie narastają nastroje niechęci wobec osób pochodzących z innych kultur - zaznaczyła.

- Antysemityzm jest skierowany nie tylko przeciwko Żydom, ale także na kluczowe wartości każdego demokratycznego społeczeństwa - powiedziała Gronkiewicz-Waltz. Jej przemówienie zgromadzeni nagrodzili długimi oklaskami.

Jest reakcja białostockiej kurii w sprawie mszy ONR >>>

Przemówienie zakończyła wierszem niemieckiego pastora Martina Niemoellera, który napisał w obozie Dachau: "Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem, nie byłem przecież Żydem, kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem, nie byłem przecież komunistą, kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem, nie byłem przecież socjaldemokratą, kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem przecież związkowcem, kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował, nikogo już nie było".

Duda: "Nie" dla dzielenia ludzi murem

Wcześniej przed pomnikiem bohaterów getta przemawiał prezydent Andrzej Duda.



- Jesteśmy tu, by powiedzieć "nie" dla dzielenia wspólnoty, dzielenia ludzi jakimkolwiek murem, zamykania ich nie za to, co zrobili, tylko za to kim są, skąd pochodzą - z jakich rodzin, z jakich domów, w co wierzą - podkreślił w przemówieniu prezydent. - "Nie" dla upodlenia, "nie" dla jakiegokolwiek upokarzania drugiego człowieka, "nie" dla łamania podstawowych praw ludzkich, jak prawo do godności, jak prawo do życia. "Nie" dla wszelkiej niesprawiedliwości" - mówił Duda.

Podkreślił, że jest to "historia wspólnego życia" przez ponad tysiąc lat. - To jest i niech zawsze będzie historia przyjaciół. To jest i na zawsze będzie także historia wzajemnego szacunku, życzliwości i żywej pamięci - dodał.

Powstanie w getcie warszawskim

Powstanie w getcie warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 roku. Było pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej Europie, aktem o charakterze symbolicznym, zważywszy na nikłe szanse powodzenia. W nierównej, trwającej prawie miesiąc walce, słabo uzbrojeni bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW) stawili opór żołnierzom z oddziałów SS, Wehrmachtu, Policji Bezpieczeństwa oraz formacji pomocniczych. W tym czasie Niemcy zrównali getto z ziemią, metodycznie paląc dom po domu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!


Nasi politycy nie chcą, żebyście rozwiązali ten quiz

Stefan Niesiołowski, Antoni Macierewicz i Ryszard Czarnecki byli kiedyś związani z jedną partią. Razem stanowili forpocztę:
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ


Więcej o: