Ksiądz o marszu ONR: Jestem wkurzony. Sztandarem w chrześcijaństwie jest krzyż, nie zielona flaga

1. Ks. Kramer potępił na FB mszę w intencji ONR w Białymstoku
2. Jezuita do narodowców: "Zostawcie swoje hasła poza Kościołem"
3. Napisał również, że jest "wkurzony" na ks. Międlara za jego kazanie

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Panowie z ONR-u, chcecie łączyć się z Kościołem? Macie do tego prawo, ale zostawcie swoje hasła daleko od Kościoła i zacznijcie głosić jego hasła: oddać życie za drugiego i wtedy dołączcie do nas" - wezwał na Facebooku jezuita Grzegorz Kramer.

Ksiądz znany m.in. z odważnych wpisów potępiających słowa Beaty Szydło o uchodźcach, odniósł się tym razem do sobotniego marszu narodowców w Białymstoku. Ks. Jacek Międlar apelował w trakcie mszy z okazji rocznicy powstania ONR o "zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski", a jako środek zaradczy zalecał "bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm".



"Nie wciągajcie młodego księdza do swojej niebezpiecznej zabawy"

Kramer napisał, że "jest wkurzony na młodziutkiego księdza". I zastanawia się, "skąd może brać się postawa w kapłanie, który wychodzi przed ludzi i w ramach głoszenia Ewangelii zaczyna mówić o konieczności oczyszczania narodu".

"Ksiądz jest narażony na pokusę sukcesu (...) czuje dużą dumę, kiedy w kościele widzi przed sobą przede wszystkim mężczyzn - może mu się wydawać, że jest świetny" - pisze jezuita. Według Kramera taka postawa jest niewłaściwa, bo "ksiądz to nie bankier i nie może liczyć kolejnych cyferek, a z nich wypływającej siły". A ONR prosi, żeby "nie robił mu krzywdy wciągając go do tej niebezpiecznej zabawy".

"Sztandar jest jeden i jest nim krzyż Pana Jezusa, nie zielona flaga" - kończy swój wpis jezuita.

Pokaz siły narodowców w Białymstoku: ZOBACZ ZDJĘCIA>>>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!