Morawiecki w TVP Info przyznał się do "spisku" z synem. Zdradził też, jak nazwie swoją nową formację

1. Kornel Morawiecki przyznał, że konsultował się z synem przed głosowaniem
2. Mateusz Morawiecki jest wicepremierem w rządzie PiS
3. Posłowie spekulowali, że PiS chciało wpłynąć na K. Morawieckiego

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kornel Morawiecki był gościem programu "Dziś wieczorem" w TVP Info. - Panie marszałku, spiskuje pan z synem? - zapytała go na początek prowadząca Danuta Holecka, nawiązując do słów Pawła Tyszki z Kukiz'15.

- W jakimś sensie, jeżeli to jest próba rozmawiania i poprawiania Polski, to tak. Chcemy, żeby było w Polsce jak najlepiej. On chce na polu gospodarczym, ja w Sejmie. Chciałbym też budować taką siłę, która będzie nas łączyć, która będzie bardziej Polaków jednoczyć. To jest takie nasze spiskowanie - odpowiedział Morawiecki.

- Była taka sytuacja, że syn mnie wywołał przez kogoś. Wyszedłem na 2 minuty i zamieniłem z nim dwa słowa na ten temat, jak postępować wobec tej sytuacji, że koledzy moi chcą wyjmować karty i chcą zrywać kworum Sejmowe - tłumaczył w TVP Info marszałek senior, który w czwartek opuścił szeregi klubu Kukiz'15.

Morawiecki poparł syna?

Przypomnijmy: Tyszka stwierdził, że w momencie głosowania nad wyborem nowego sędziego TK, marszałek senior (wówczas jeszcze członek Kukiz'15) rozmawiał z synem, Mateuszem, który jest wicepremierem w rządzie PiS. To uruchomiło lawinę spekulacji, że konsultują ze sobą decyzje polityczne oraz że PiS próbuje wpływać na starszego z Morawieckich.

Ostatecznie Kornel Morawiecki wyłamał się z ustaleń opozycji, która umówiła się, że nie będzie brała udziału w głosowaniu. Posłowie mieli wyciągnąć swoje karty, co doprowadziłoby do braku kworum w Sejmie. W takiej sytuacji wybór prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego byłby nieważny. Nie stało się tak, ponieważ w ostatniej chwili ze strategii opozycji wycofało się sześcioro posłów Kukiz'15. Wśród nich Małgorzata Zwiercan, która zagłosowała też za Kornela Morawieckiego.

"Widzę ruch na Platformie"

W programie TVP Info Morawiecki odpowiadał również na pytania na temat swojej politycznej przyszłości po odejściu z klubu Kukiz'15. Już w piątek pisaliśmy na gazeta.pl, że chce założyć koło parlamentarne. Teraz, jak informuje TVP Info, podał jego nazwę. - Chciałbym, aby moje koło miało nazwę Wolni i Solidarni, bo to była dewiza Solidarności walczącej - stwierdził. Nie wykluczył, że w przyszłości tak będzie nazwać się jego partia.



Oprócz Małgorzaty Zwiercan, nie chciał na razie wymieniać nazwisk potencjalnych współpracowników, ale stwierdził, że zgłaszają się do niego też ludzie "spoza Sejmu, którzy chcą nam pomagać". - Widzę też jakiś taki ruch na Platformie, bo tam robi się pewna nierównowaga. Myślę, że też koledzy, którzy chcą związani z "Solidarnością", którym jestem bliski, którym te idee, które chcemy głosić, też są bliskie, może przyjdą do nas - ocenił.
Chcesz odwołać posła albo sprawdzić, ile zarabia? Przekonaj się, czy wiesz, jakie masz prawa polityczne

Jeden z posłów na Sejm działa, według większości wyborców, niezgodnie z ich wolą. Czy w takiej sytuacji mają oni prawo go odwołać?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ




Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!