Pracownica kancelarii Dudy napisała wypracowanie licealistce. Dostała z niego dwóję

1. Katarzyna Pawlak wyznała na Twitterze, że napisała znajomej wypracowanie
2. Wpis spotkał się z negatywnymi komentarzami
3. Pawlak sprostowała później, że tylko redagowała tekst ucznia

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Napisałam znajomej licealistce wypracowanie. Nauczycielka uznała, że to się do niczego nie nadaje", napisała była publicystka "Gazety Polskiej Codziennie". Tym wpisem Katarzyna Pawlak - jak można przypuszczać - chciała zwrócić uwagę na absurdy w szkolnym systemie oceniania. Bo jeśli ona, dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, otrzymuje z rozprawki ocenę dopuszczającą, to w jaki sposób wymaganiom nauczyciela ma sprostać przeciętny uczeń?

Pracownica KPRP nie wzięła chyba pod uwagę, że swoim wpisem wywoła dyskusję na zupełnie inny temat. Na Twitterze pojawiły się nieprzychylne Pawlak opinie. "Ciekawe, jak takie wyznanie pracownicy kancelarii byłoby przyjęte na przykład w USA" - zastanawiała się Agnieszka Gozdyra.

"Ciekawe doświadczenie "

W dyskusję włączyły się wkrótce dziennikarka Beata Biel oraz Marzena Paczuska, szefowa "Wiadomości" TVP. Druga z pań stanęła po stronie Pawlak stwierdzając, że "dla poziomu kształcenia, takie śledztwa na Twitterze to intelektualny zastrzyk". "Dla utrwalania przyzwolenia na oszukiwanie w szkołach pani postawa to niezły zastrzyk. Wstyd" - zareagowała na ten wpis jedna z komentujących.

Pawlak pokusiła się po pewnym czasie o sprostowanie. Wyjaśniła, że jedynie pomagała uczennicy przy pisaniu. Jej wkład w wypracowanie miał polegać na przeredagowaniu tekstu.

Marzena Paczuska wyraziła następnie opinię, że "warto napisać za ucznia, żeby się przekonać jaki jest system ocen". Szefowa "Wiadomości" uznała ponadto jedno z pytań Beaty Biel, za "pytanie w stylu Pawłowicz".

Z mediów do kancelarii Dudy

Katarzyna Pawlak dołączyła do biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP w połowie marca. Przez 12 lat była związana z mediami. Przez cztery lata pracowała w dziale krajowym "Gazety Polskiej Codziennie", publikowała też w "Gazecie Polskiej" i na portalu niezalezna.pl.

Wcześniej pracowała również w "Rzeczpospolitej", "Wprost" i TVN24. Jest absolwentką Wyższej Szkoły Dziennikarska im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie oraz Uniwersytetu Warszawskiego. Na obu uczelniach studiowała kierunki związane z politologią i branżą medialną.

Kolejna wpadka

To kolejna wpadka pracownika biura prasowego kancelarii Andrzeja Dudy. Gdy pod koniec lutego prezydent udzielał wywiadu Wirtualnej Polsce, na oficjalnym koncie Kancelarii Prezydenta RP na Twitterze pojawił się wpis o takiej treści: "Popieram wolę odebrania lotnisku im. Lecha Wałęsa".

Rzecz w tym, że takie słowa nie padły z ust Dudy. Chwilę potem musiała się z tego tłumaczyć odpowiedzialna za obsługę konta Magdalena Żuraw. "Andrzej Duda nie powiedział, że chce zmiany nazwy lotniska im. Lecha Wałęsy. Twierdzenie odwrotne jest wyłącznie moim błędem. Przepraszam", napisała.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!