Jarosław Szymczyk nowym szefem policji. "Kończy się etap bylejakości z czasów rządu Tuska"

1. Jarosław Szymczyk został nowym komendantem głównym policji
2. "Wprowadzi dobrą zmianę" - mówił minister Błaszczak wręczając nominację
3. Szymczyk kierował wcześniej komendą wojewódzką w Katowicach

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nadinspektor Jarosław Szymczyk został nowym komendantem głównym policji. Odebrał dzisiaj nominację z rąk ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka.

- Ma energię do wprowadzania dobrej zmiany w policji. Można powiedzieć, że przeszedł wszystkie szczeble w karierze - mówił Błaszczak na konferencji prasowej.

Podziękował również p.o. komendanta głównego Andrzejowi Szymczykowi. - Miarą dobrego funkcjonowania służb w tym czasie jest fakt, że wzrosła wykrywalność przestępstw, że został ujęty bandyta, który popełnił makabryczną zbrodnię - chwalił minister.

Jarosław Szymczyk kierował do tej pory komendą wojewódzką w Katowicach, która uchodzi, obok stołecznej, za najtrudniejszą w kraju. Jak ocenili w rozmowie z TVN24 dwaj byli szefowie policji, wybór nadinspektora to "cud", a policja dzięki temu "odzyskała szansę". Po zmianie rządu na wcześniejsze emerytury trafiło wielu oficerów, a w policji zostało zaledwie dwóch generałów: Wojciech Ołdyński i właśnie Jarosław Szymczyk.

"Zrywamy z etapem bylejakości"

- Całe moje życie było związane z zabezpieczaniem imprez masowych. Pracowałem przy Euro 2012, przy wielu imprezach na Śląsku i tych wyzwań zdecydowanie się nie boję - mówił na konferencji prasowej nowy szef policji. Podkreślił, że "długoterminowym priorytetem policji jest obecnie kwestia ustawy modernizacyjnej".

- Potrzeby są wielkie jeśli chodzi o wyposażenie, sprzęt, ale także dowartościowanie samych policjantów. To było przez lata zaniedbywane i teraz wymaga naprawy - stwierdził Szymczyk.

Dziennikarze pytali również nowego komendanta o stan przygotowań do szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży. - Trudno mówić, że przygotowania są dopięte na ostatni guzik, ale na pewno są na takim etapie, który daje ogromną gwarancję, że będzie to zabezpieczenie niezwykle profesjonalne - ocenił Szymczyk.

Szef policji jako cele, które przed sobą stawia, wskazał także "niwelację wskaźnika wakatów (...), żeby policjantów na ulicach było jak najwięcej". - Różne zmiany już się odbywają, chociażby przez przemodelowanie Biura Spraw Wewnętrznych, aby eliminować ludzi, którzy nie są godni munduru policyjnego - mówił.

Wtórował mu minister Błaszczak. - Państwo nie może być teoretyczne, instytucje muszą stać na straży dobra obywateli - ocenił. Potwierdził również, że "ustawa modernizacyjna policji jest zaplanowana na lata 2017-2020", a sam program był gotowy już w trakcie poprzednich rządów PiS, ale "Tusk zaczął od niego odchodzić". - My zrywamy z etapem bylejakości - zakończył Błaszczak.

Policyjne "bezkrólewie"

Przez ostatnie dwa miesiące obowiązki szefa KGP pełni mł. insp. Andrzej Szymczyk. Zbieżność nazwisk z nowym szefem jest przypadkowa, chociaż policjanci znają się z pracy - wspólnie kierowali KWP w Katowicach.

Poprzedni komendant, insp. Zbigniew Maj zrezygnował ze stanowiska 11 lutego br., po dwóch miesiącach od powołania. Tłumaczył swoją decyzję tym, że byli pracownicy Biura Spraw Wewnętrznych KGP przygotowali wobec niego prowokację.

W mediach pojawiły się informacje, że chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył 10 tys. zł, których nie oddał. Obecnie obowiązki szefa policji pełni jego pierwszy zastępca mł. insp. Andrzej Szymczyk.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!
Wiesz, czego nie mogą ci zrobić mundurowi? [QUIZ]

Przesadziłeś/łaś w piątkową noc. Czy strażnik miejski może odprowadzić cię na izbę wytrzeźwień?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ