Pierwsza Dama nie zajmie stanowiska ws. aborcji. Wcześniej prosiły ją o to posłanki Nowoczesnej

1. Agata Duda nie odniesie się do listu posłanek Nowoczesnej ws. aborcji
2. Informację przekazał rzecznik prezydenta portalowi Wp.pl
3. Posłanki prosiły prezydentową o spotkanie ws. zaostrzenia ustawy aborcyjnej

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Agata Duda nie będzie komentować listu posłanek Nowoczesnej, które poprosiły prezydentową o głos w sprawie zaostrzenia ustawy aborcyjnej. W rozmowie z portalem Wp.pl, rzecznik prezydenta Marek Magierowski powiedział, że Pierwsza Dama nie odniesie się do prośby posłanek.

Portal poprosił również polityków o komentarz w sprawie listu i odmowy prezydentowej. Poseł Kukiz'15 Jakub Kulesza powiedział dzennikarzom, że jego zdaniem "Nowoczesna prowokuje Pierwszą Damę, żeby dała się wmanewrować w zamieszanie". Z kolei rzeczniczka PiS Beata Mazurek uznała, że nie należy oczekiwać "że każdy będzie musiał zająć stanowisko" w kwestii aborcji.

"Prosimy o zajęcie stanowiska"

Pod listem do Agaty Dudy podpisały się m.in. Kamila Gasiuk-Pihowicz, Katarzyna Lubnauer i Paulina Hennig-Kloska. Zaznaczają w nim, że "według sondaży, aż 66 proc. Polaków sprzeciwia się zaostrzeniu przepisów aborcyjnych".

"Ustawa, obowiązująca od ponad 20 lat, jest owocem kompromisu wielu środowisk, w tym także kościelnych" - czytamy w liście.

Posłanki wyrażają również przekonanie, że Pierwsza Dama "doskonale rozumie dramatyczne konsekwencje, jakie na wiele kobiet sprowadzi nowa ustawa". "Każda z nas może się znaleźć w sytuacji, w której zostanie zmuszona, by urodzić dziecko ciężko upośledzone lub będące owocem gwałtu" - przypominają.

Na koniec proszą Agatę Dudę o "zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz spotkanie, na którym będziemy mogły omówić rozwiązania tego bardzo poważnego problemu".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!