Kolejni posłowie PiS za zakazem aborcji. "Traktują kobiety jak idiotki, które nie potrafią o sobie decydować"

1. "To jest kurs na pełen zakaz aborcji" - powiedziała Katarzyna Lubnauer
2. "Każdy kompromis jest tylko kompromisem" - stwierdził z kolei Andrzej Dera
3. Sellin: "Obecne prawo nie jest standardem cywilizacji zachodniej"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To jest bardzo ostry kurs na pełen zakaz aborcji, zakaz części form antykoncepcji i zasadę, że kobiety nie mają prawa o sobie decydować. Polki będą jeździć po wolność do Czech i na Słowację, bo w Polsce są traktowane jak idiotki i kretynki, które nie potrafią o sobie decydować - mówiła w Radiu Zet Ktarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Posłance wtórował Andrzej Halicki z PO, który przypominał, że przeciwny zmianom w prawie aborcyjnym był prezydent Lech Kaczyński. - Martwi mnie to, że Episkopat nie wierzy we własną naukę i bardziej ufa prokuratorom - mówił polityk.

Niech o aborcji rozmawiają kobiety

Podobnego zdania był Piotr Apel z ruchu Kukiz '15. - Tu nie ma dobrej odpowiedzi. Wolałbym, żeby o aborcji wypowiadały się kobiety, bo mnie ona nie dotyczy. Kościół, który dostał wolność handlu ziemią, inwestował pieniądze w przekonywanie do swojej ideologii. I w ten sposób uświadamiał ludzi, tym bardziej że dostał prezent w postaci możliwości handlu ziemią, co przyczyni się do jego wzbogacenia - mówił polityk Pawła Kukiza.

Za możliwością zaostrzenia prawa aborcyjnego opowiedzieli się politycy obozu rządzącego - Jarosław Sellin z PiS i Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta. Poparcia nie wykluczył również Marek Sawicki z PSL.

Większość PiS jest "za"

- Każdy kompromis jest tylko kompromisem. To był kompromis początku lat '90, być może teraz wypracować kompromis początku XXI wieku - mówił Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta.

Wtórował mu Jarosław Sellin z PiS, który ocenił, że "prawo do zabijania dzieci nienarodzonych nie jest standardem cywilizacji zachodniej". - Cywilizacja istnieje od 2000 lat, a to prawo od pięćdziesięciu - opowiadał wiceminister kultury, powołując się na profesora Zolla i określenie "Holocaust dzieci".

- Czy zgwałcona kobieta ma rodzić dziecko? - zapytała Monika Olejnik. - Też czekam na ten projekt - odpowiedział wymijająco Sellin. - Niech pan nie czeka, tylko odpowie na moje pytanie - poprosiła dziennikarka. - Jak będę wiedział, jakie są konkretne propozycje, to zagłosuję w zgodzie z własnym sumieniem - unikał odpowiedzi Sellin.

Całą rozmowę w Radiu Zet znajdziesz TUTAJ



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: