Tak wygląda starożytna Palmira po odbiciu z rąk dżihadystów. Powalające zdjęcia "przed i po"

1. Położone na pustyni miasto było przez ponad rok pod kontrolą terrorystów
2. Przez ten czas w ogromnym stopniu zrujnowano bezcenne zabytki Palmiry
3. Na zdjęciach "przed i po" widać, jakie bardzo zostało zniszczone

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Palmira w rękach IS znalazła się w maju ubiegłego roku. Przewidywano, że jej odbicie będzie miało przełomowe znaczenie. Jest bowiem strategicznym punktem łączącym wschodnią i zachodnią część Syrii.

Ale Palmira jest znana przede wszystkim z antycznych zabytków wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, z których część została rozmyślnie zniszczona przez dżihadystów.

Gdy w ubiegłym roku Państwo Islamskie zdobywało Palmirę, razem z ludnością ewakuowano część zabytków, głównie rzeźb. Dyrektor Departamentu Starożytności i Muzeów Syryjskich Maamun Abdul Karim wzywał wówczas syryjskie wojsko, opozycję i społeczność międzynarodową do ratowania miasta przed dżihadystami.

Palmira słynie m.in. z kolumnowych portyków i rzeźby sepulkralnej, a na liście UNESCO figuruje od 1980 roku. Jej ozdobą były imponujące ruiny będącego niegdyś jednym z ważniejszych centrów antycznego świata. W niepowtarzalną całość splotły się w Palmirze inspiracje ze Wschodu i Zachodu - perskie i grecko-rzymskie. Sławą cieszą się zwłaszcza palmireńskie rzymskie portyki kolumnowe i charakterystyczne wieże grobowe.

Miasto było jeszcze do niedawna jednym z najważniejszych i największych na świecie kompleksów wykopalisk. Dżihadyści wysadzili w Palmirze m.in. starożytny łuk triumfalny. Łuk powstał w latach 193-211. Był jednym z najważniejszych obiektów wśród pozostałości starożytnego miasta Palmira.

Dlaczego bojownicy niszczyli Palmirę? - Dla IS to walka wizerunkowa, będą chcieli koniecznie odtrąbić zwycięstwo w wojnie przeciw cywilizacji, niszcząc pozostałości starożytnego miasta, znajdującego się na liście zabytków dziedzictwa kultury UNESCO - mówił przed rokiem dyrektor Departamentu Starożytności i Muzeów Syryjskich Maamun Abdul Karim.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!