Obama nie przyjmie Dudy. Ale w Kongresie czekają już na spotkanie z liderem KOD

1. Dziennikarze AP napisali minireportaż o zmianach w Polsce
2. "Największy ruch społ. od czasów Solidarności" - pisze AP o KODzie
3. O Kijowskim: Wyjeżdża do USA, by spotkać się z Kongresem

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

AP nazywa Kijowskiego przywódcą największego ruchu społecznego od czasów Solidarności. "Kiedy władze objęła prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość, zaczęli osłabiać pozycję Trybunału Konstytucyjnego i innych instancji, które mają sprawować kontrolę nad władzą" - czytamy w reportażu. AP zauważa, że działania PiS zaalarmowały instytucje unijne

Agencja pisze o tym, jak grupa skupiona wokół Kijowskiego organizowała wiele protestów i wyprowadziła na ulicę tysiące osób, jednak "ruch został zaatakowany przez lidera PiS, który nazwał go antypatriotycznym i sprzyjającym wrogim interesom".

Spotkanie z Kongresem USA

Z reportażu dowiadujemy się, że na początku kwietnia Kijowski ma wyjechać do Waszyngtonu, gdzie spotka się z przedstawicielami Kongresu i Departamentu Stanu. Wyjazd jest organizowany przez amerykańską organizacją Freedom House, która broni praw człowieka na świecie.

Lider KOD chce w USA powiedzieć, że polska demokracja jest zagrożona, ale społeczeństwo jest przywiązane do jej wartości.

- Chcemy wywrzeć nacisk na rząd, ale nie chcemy budować barier między Polakami a innymi narodami - powiedział agencji Kijowski.

Nie będzie spotkania Dudy z Obamą

Na początku kwietnia do USA wybiera się także prezydent Andrzej Duda. Prawdopodobnie jednak nie będzie mu dane spotkać się z Barackiem Obamą.

"Obama nie przyjmie Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Departament Stanu rozpatruje schłodzenie stosunków" - napisał na swoim Twitterze Eugeniusz Smolar, były szef Centrum Stosunków Międzynarodowych, ekspert od polityki międzynarodowej. - Informacja dotarła do mnie z kół dyplomatycznych - potwierdził w rozmowie z "Newsweekiem". Podkreślił też, że Polacy sami o takie spotkanie zabiegali.

Zdaniem Smolara, to "kara" od Amerykanów, którym nie podoba się, że Polska lekceważy opinię Komisji Weneckiej i blokuje prace Trybunału Konstytucyjnego.

"Chciałby być dyktatorem..."

AP pisze dalej, że Kaczyński coraz intensywniej próbuje zdeprecjonować ruch kierowany przez Kijowskiego, mówiąc m.in. o rzekomym składaniu skarg do ambasady moskiewskiej.

- Nigdy nie byłem w rosyjskiej ambasadzie. Próbują nas zdyskredytować, kłamią, żeby pokazać, że nie jesteśmy prawdziwymi Polakami, że Polacy nie powinni nam ufać - wyjaśnia Kijowski i dodaje: - Gdyby traktować ten język poważnie, to przerażające i zmierza w stronę faszyzmu. Ale to raczej śmieszne, bo Kaczyński chciałby być dyktatorem, ale nie dysponuje taką siłą.

TK, media, inwigilacja

Lider KOD oskarża partię rządzącą o niszczenie porządku prawnego i wymienia: sparaliżowanie TK, zacieśnienie kontroli nad mediami publicznymi czy zwiększenie uprawnień policji, która może teraz inwigilować obywateli.

- Najgroźniejsze jest całe zamieszanie z Trybunałem. Wszystkie inne rzeczy mogą zostać zatrzymane przez TK, gdyby ten procedował normalnie - podsumowuje.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: