"Chyba już zaczęła działać agencja PR do promowania Polski". Oj, chyba nie... Oto dowód

1. Opiniotwórczy portal The Guardian napisał o Puszczy Białowieskiej
2. Informuje, że "Polska godzi się wycinkę w ostatnim pierwotnym lesie Europy"
3. Podkreśla, że decyzja została podjęta mimo sprzeciwu naukowców i UE

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Artykuł "Guardiana" o Puszczy Białowieskiej jak dotąd udostępniło prawie 7,5 tys. osób i - jak napisał w sobotę na swoim Facebooku publicysta Wojciech Orliński - był on drugim najchętniej czytanym na tym portalu.

- Chyba już zaczęła działać ta agencja pijarowa od promowania dobrego wizerunku Polski. To dzisiaj numer 2 klikalności w "Guardianie"! - skomentował Orliński. Nawiązał w ten sposób do doniesień brytyjskiego dziennika "Financial Times", który informował, że "polski rząd zwrócił się do zachodnich agencji Public Relations o poradę, jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi".

Duża skala wycinki

The Guardian podkreśla, że wycinka w Puszczy Białowieskiej być przeprowadzona na "dużą skalę", która "przyćmiła" wcześniejsze plany. Informuje też, że Polska zdecydowała się na nią w obawie przed inwazją kornika, pomimo protestów naukowców, ekologów i przy sprzeciwie Unii Europejskiej.

Dziennikarze piszą, że puszczy bronią Greenpeace i inne organizacje ekologiczne, które straszą europejskimi sankcjami za naruszenie obszarów chronionych.

The Guardian przytacza wypowiedzi ministra środowiska Jana Szyszko, który zadeklarował, że wycinka nie obejmie terenów prastarego lasu, uznanych za Światowe Dziedzictwo UNESCO.

A TERAZ ZOBACZ: Dziennikarz dopytuje o wycinkę Białowieży. A ministrowi Szyszce puszczają nerwy [POSŁUCHAJ]



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!