Martwy noworodek znaleziony w oknie życia

1. Dziewczynkę ktoś zostawił w oknie życia we Wrocławiu
2. Kiedy znalazły ją zakonnice, była już martwa
3. Przyczyny jej śmierci bada prokuratura

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

O sprawie poinformowała wrocławska "Gazeta Wyborcza".

Noworodek został znaleziony w oknie życia, prowadzonym przez siostry boromeuszki. Ktoś zostawił go we wtorek ok. godziny 20. Dziewczynka była ubrana w koszulkę i zawinięta w kocyk. Miała przy sobie kartkę z napisem "Marlenko, u innych ludzi będzie ci lepiej" - podaje lokalna "Wyborcza".

Jak podaje "Gość Niedzielny", dzwonek okna zadzwonił o 19.45, zakonnice od razu zareagowały. - To była kruszynka przedwcześnie urodzona. Nie dawała oznak życia - powiedziała "Gościowi" jedna z sióstr.

Na razie nie jest też znana przyczyna i czas zgonu noworodka. Śledczy prowadzą postępowanie wyjaśniające. - Nie było jeszcze sekcji zwłok. Nie wiemy też, kto dziecko zostawił - powiedziała "Wyborczej" rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: