Posłanka czy jeszcze dziennikarka? Show Lichockiej w TVP. Wipler: "Jestem w swojej telewizji i co mi zrobicie?"

Joanna Lichocka, posłanka, a jeszcze niedawno dziennikarka, była gościem w jednym z programów TVP Info. W jego trakcie wybierała tematy, przyznawała głos, karciła i przemawiała do widzów. Zupełnie jakby nadal sama prowadziła telewizyjne show.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pierwszym tematem w programie "Forum" miał być wypadek samochodowy prezydenta, do którego doszło tego samego dnia. Posłanka, a dawniej dziennikarka, Joanna Lichocka postanowiła jednak mówić o innym zagadnieniu. - Ja bym chciała zacząć od czegoś innego. Dzisiaj doszło do wydarzenia bez precedensu, do wydarzenia absolutnie skandalicznego. Opozycja w postaci Komitetu Obrony Demokracji zakłóciła otwarcie wystawy dotyczącej Generała Andersa. Żadna świętość, żaden symbol Polski wolnej, niepodległej nie jest wyjęty spod destrukcyjnego działania opozycji - mówiła Lichocka.

Kampania wyborcza? Nie, otwarcie wystawy

Gdy prowadzący piątkowy program zauważył, że w czasie otwarcia wystawy, kandydatka PiS na senatora Anna Maria Anders prowadziła kampanię wyborczą, Lichocka stwierdziła: - Nie. Została otwarta wystawa poświęcono generałowi Andersowi, który wyprowadził tysiące polskich obywateli z Syberii. To było ważne bardzo i dla społeczności w Łomży i dla nas wszystkich.

Następnie zwróciła się do osób zebranych w studio. - Nawet generał Anders nie jest dla was świętością. Ja przypomnę, że generał Anders w czasach stalinowskich był symbolem wolnej Polski. Polacy mówili między sobą o generale Andersie, który wróci na białym koniu - mówiła.

Prowadzący kolejny raz próbował przerwać monolog posłanki, ale ta się... nie zgodziła. - Nie, proszę pana - rzuciła karcąco i kontynuowała - Staliniści niszczyli ten mit, niszczyli legendę Andersa. Teraz PO, Nowoczesna, KOD zakłócił otwarcie wystawy poświęconej generałowi Andersowi.

"Rządzić będą barbarzyńcy"

Dziennikarz wyjaśniał, że w studio jest sześć osób. Przerwać Lichockiej próbowała też posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. Bezskutecznie. - Ja bym chciała, żeby Polacy dobrze wiedzieli... To nie był wiec wyborczy! Gdybyście na wiecu wyborczym zakłócali, nie mówiłabym tego. To było otwarcie wystawy i wszyscy uczestnicy mówili o otwarciu wystawy. Proszę państwa, to jest bardzo wyraźny sygnał dla wszystkich wyborców, którzy w niedzielę pójdą do wyborów - kontynuowała.

Bezsilni goście dalej próbowali zatrzymać Lichocką: "Niech pani pozwoli...", "Pani poseł!", "Pani redaktor!". W tym momencie Lichocka zwróciła się wprost do kamery. - Jeżeli nie pójdziecie państwo do wyborów, to rządzić będą barbarzyńcy, którzy za nic mają pamięć o generale Andersie, o Syberii, o wolnej Polsce! - grzmiała.

Lichocka: "Telewizja kłamie ordynarnie (...) wszyscy wiedzą, że łże" >>>

Gdy z kolei prowadzący chciał "zamknąć temat", Lichocka protestowała: - Dlaczego zamykamy? Przecież to jest bardzo ważne wydarzenie. - Wybór w niedzielę będzie wyborem patriotycznym, jeżeli wybór padnie na Annę Marię Anders - stwierdziła chwilę później, przerywając wypowiedź Przemysława Wiplera.

Expose posłanki Lichockiej

Dyskusja na narzucony przez Lichocką temat zakończyła się po 13 minutach (cały program trwa 32 minuty).

Gdy posłanka zabrała głos w kolejnej części programu, znów zwróciła się wprost do kamery. - Proszę państwa, prokuratura znów będzie podporządkowana Ministrowi Sprawiedliwości i rządowi. Rząd wziął w ten sposób odpowiedzialność za ściganie przestępców, za to, że prokuratorzy będą wreszcie musieli działać zgodnie z interesem społecznym, a nie zgodnie z lokalnym układem. To jest potężna zmiana - przemawiała.

Po chwili upomniała się o swój czas antenowy. - Przepraszam, ja nie mogłam dokończyć nawet zdania związanego z tą wystawą. Panowie mogli o tym rozmawiać, ja nie przerywałam - stwierdziła, a pozostali goście zaczęli się śmiać.

W dalszej części programu Lichocka głównie przerywała innym, rzucając - "nie, proszę pana", "nie wprowadzajcie opinii publicznej w błąd", "to nieprawda", "proszę się liczyć ze słowami".



"Medialna rzeź"

Jedną z osób, która skomentowała występ Lichockiej był inny gość programu - Przemysław Wipler. "To był kosmos (...) Wygrała filozofia 'jestem w swojej telewizji i co mi zrobicie?'. Prowadzący ewidentnie bal się, ze to będzie jego ostatni program, jak się postawi" - napisał na Facebooku.

To był kosmos. Nigdy nie brałem udziału w takim programie. Wygrała filozofia "jestem w swojej telewizji i co mi...

Posted by Przemysław Wipler on  Saturday, 5 March 2016


Zdanie zabrał także Jakub Majmurek z Krytyki Politycznej. "Miałem kiedyś przyjemność występować w programie prowadzonym przez dziś posłankę Lichocką. To było jakoś w okolicy 15 sierpnia 2015. Także zostałem uciszony, 'mam dość pańskich lewackich tez z Krytyki Politycznej, odbieram panu głos' - mniej więcej powiedziała - napisał.

Miałem kiedyś przyjemność występować w programie prowadzonym przez dziś posłankę Lichocką. To było jakoś w okolicy 15...

Posted by Jakub Majmurek on  7 marca 2016


"Po co w TVP Info prowadzący?"

Zachowanie Lichockiej jest również szeroko komentowane przez użytkowników mediów społecznościowych.







Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!