Kukiz chce, by IPN zbadał przeszłość niektórych Wyklętych. "Jeśli jest prawdą, że mordowano kobiety i dzieci..."

1. Czy Żołnierze Wyklęci dopuszczali się zbrodni? Kukiz chce, by zbadał to IPN
2. Poseł pyta m.in. o przeszłość Romulada Rajsa "Burego"
3. Oddziały "Burego" dopuszczały się ludobójstwa - stwierdził już wcześniej IPN

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Część posłów Kukiz'15 w ubiegłą sobotę wzięła udział w I Hajnowskim Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W jego trakcie oddano cześć m.in. Romualdowi Rajsowi "Buremu".

"Jeśli to prawda, powinniśmy się wyspowiadać"

"Jeśli zamykano ludzi, by ich żywcem spalić, jeśli mordowano kobiety i dzieci... (...) Myślę, że IPN powinien dokładnie zbadać postaci niektórych Wyklętych", napisał na Facebooku Paweł Kukiz. I dodał: Jeśli to prawda, to natychmiast powinniśmy sami przed sobą się wyspowiadać. Aby ocalić sumienie i dobre imię Bohaterów, którzy walczyli o Polskę zgodnie z honorem Żołnierza Polskiego".

Zdaję sobie sprawę z tego, że pod tym postem za chwilę zacznie się komentarzowa jatka, ale...Jeśli to, co w linku jest...

Posted by Paweł Kukiz on  3 marca 2016


Ludobójstwo na Podlasiu

Spostrzeżenie Pawła Kukiza nie jest niczym nowym. Historycy od dawna dowodzą, że antykomunistyczne podziemie było bardzo zróżnicowane, a obok bohaterskich żołnierzy nie brakowało też bandytów czy radykalnych narodowców, walczących o Polskę czystą etnicznie i katolicką. Po zbadaniu sprawy "Burego", IPN w 2005 roku stwierdził, że "zabójstw furmanów i pacyfikacji wsi w styczniu lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa".

Oddział dowodzony przez Rajsa pozbawił życia - przez rozstrzelanie i spalenie - 79 cywilnych mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski.

Przeczytaj więcej o śledztwie IPN >>>

Zeznania świadków zawarte w aktach sprawy przerażają opisem okrucieństwa. Mieszkańcy wsi Zaleszany zostali wezwani "na zebranie". Zginęli wszyscy, którzy się na nie stawili. Nie wszyscy przyszli, bo - jak czytamy - jedni "nie mieli w czym, byli biedni, nie mieli nawet butów". Inna rodzina zginęła, bo matka nie chciała zostawić dzieci bez opieki. "Spaleniu uległa córka Bazyla i Tatiany Leończuków - nieochrzczone, 7-dniowe dziecko, gdyż matka zostawiła je w domu, będąc przekonana, iż niezwłocznie wróci z zebrania" - to kolejna rodzina. I następna: "Podczas ucieczki ze swojego płonącego domu został zastrzelony Grzegorz Leończuk wraz z dwójką małych dzieci: Konstantym w wieku 3 lat i 6-miesięcznym Sergiuszem".

IPN: "Impulsywny" dowódca

Tak było też z kolejnymi wsiami. 1 lutego 1946 r. Rajs przydzielił dowódcom zadania zniszczenia po jednej ze wsi: Zanie, Szpaki, Końcowizna. Z wiosek zabierano furmanów, którzy mieli wozić wojskowych, a innych rozstrzeliwano i palono. Ale i furmanów rozstrzelano, gdy przestali być potrzebni.

Dlaczego ludzie Rajsa mordowali ludność cywilną? Z zeznań przedstawionych przez IPN wynika wprost - mieszkańcy wsi byli nieprzychylnie ustosunkowani do jego oddziału, a dodatkowo byli narodowości białoruskiej.

W podsumowaniu Instytut informuje, że nie bez znaczenia była "impulsywność" dowódcy.

Hajnowski marsz

I Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych został zorganizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny w Białymstoku, Narodową Hajnówkę oraz Stowarzyszenie Historyczne im. Danuty Siedzikówny "Inki".

Według organizatorów, miał mu patronować Andrzej Duda, jednak po przedostaniu się tej informacji do mediów, kancelaria prezydenta poinformowała, że odmówiono takiego patronatu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: