Euronews robi materiał o rządach PiS i protestach KOD. Nie wygląda to dobrze

Jedna z najchętniej oglądanych telewizji informacyjnych w Europie przygotowała obszerny materiał na temat sytuacji w naszym kraju.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Od końca ubiegłego roku Polska rządzona jest przez populistyczny, prawicowy rząd, który próbuje zawłaszczyć media publiczne i Trybunał Konstytucyjny", słyszymy w reportażu Euronews. To nie pierwszy taki głos w zagranicznych mediach. Wcześniej o "brzydkim obrocie" spraw w naszym kraju słyszeliśmy w CNN.

PiS vs. KOD

Dziennikarze Euronews zwracają uwagę na to, że ostatnie wybory parlamentarne i działania rządu PiS doprowadziły do wyraźnych podziałów w polskim społeczeństwie. Głównie na płaszczyźnie poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego lub wolnościowych protestów Komitetu Obrony Demokracji.

- Dzisiejsza sytuacja w Polsce głęboko mnie martwi. Jestem młodym historykiem, więc wiem, jakie to może mieć konsekwencje. Jestem zmartwiony - mówi w rozmowie z Euronews Artur Sierawski, student historii i szef młodych z KOD. - Najbardziej martwi mnie to, że rząd stawia na kurs przeciwko Unii Europejskiej - to z kolei głos innego zwolennika KOD, Adama Lewańskiego.

Ale w reportażu pojawiają się też głosy drugiej strony. - Przed zmianą rządu media publiczne były stronnicze. Prezentowały lewicowo-liberalne opinie, zgodne z polityką ówczesnych władz. To nie było sprawiedliwe, więc przez trzy lata nie oglądałam telewizji - mówi sędzia Kamila Thiel-Ornass i dodaje: - Tylko w Internecie miałam wybór.

"Ministerstwo propagandy"

W materiale Euronews wypowiada się też Maciej Czajkowski, były już sekretarz redakcji TVP Info. - Jesteśmy teraz bezrobotni. Na początku było nas dwóch - szef wiadomości i ja. Potem było tsunami zwolnień - mówi dziennikarz.

I dodaje: - Jeśli mamy do czynienia z bezpośrednią ingerencją polityków w tworzenie wiadomości, to nie sądzę, byśmy mogli nazwać takie państwo demokratycznym. Polska telewizja i polskie radio staną się kolejnym polskim resortem - ministerstwem propagandy.

Czajkowski podkreśla, że "Wiadomościom" ufało około 70 proc. widzów. - A jaki jest poziom zaufania do polityka, który oskarża nas o stronniczość? Kilkanaście procent - mówi.

"Wrócimy do Europy"

Również Jarosław Kulczycki mówi o statystykach prowadzonych przez organy eksperckie. Według tych danych - choć innego zdania są obecni rządzący - to właśnie TVP przedstawiała informacje w sposób najbardziej obiektywny podczas kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. - W ostatnich wydaniach "Wiadomości", widać ogromną stronniczość - dodaje.

- Partia rządząca zmienia zasady gry, przewraca stół (...) To nie zmiana, to rewolucja - mówi Kulczycki, ale stara się być dobrej myśli: Przyjmujemy teraz szczepionkę przeciw populizmowi. Mam nadzieję, że wyjdzie nam to na dobre.

Dziennikarz zwraca się też do Europejczyków. - Chciałbym podkreślić, że Polska jest ważnym członkiem europejskiej rodziny. Reprezentujemy te same wartości. Część moich rodaków podjęła inną decyzję, ale mam nadzieję, że zmienią zdanie i wrócimy do Europy - mówi.

Demokracja jak sport. Muszą być zasady

O nietypowej, jeśli chodzi o podział władzy, sytuacji w Polsce mówi z kolei konstytucjonalista, Maciej Chmaj. - Pozycja prezydenta Dudy nie jest typowa. W demokratycznym kraju musi być podział między władzą sądowniczą a legislacyjną i wykonawczą. Teraz, w związku z brakiem takiego podziału, mamy bardzo duży problem. I to jest kryzys konstytucyjny - mówi prawnik i politolog.

I dodaje: - Demokracja to gra, podobnie jak piłka nożna, ale przecież bez przestrzegania zasad taka gra nie ma sensu.

Zobacz reportaż Euronews o aktualnej sytuacji w Polsce:



Warto przeczytać: satyryczny przewodnik po naszej nowej rzeczywistości "Nowa Polska" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: