Polskie MSZ śle do BBC protest za krytykę PiS-u. I wylicza, co jest złe w reportażu o Polsce. Sporo tego

Sugerowanie, że rząd PiS robi coś niepokojąco nietypowego i nadzwyczajnego, jest po prostu błędne - pisze do BBC rzecznik MSZ. I wylicza błędy, jakie wg niego zawiera reportaż o Polsce.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rzecznik MSZ wysłał do BBC długie pismo nt. nowego reportażu o Polsce. Tytuł: "Czy Polska się putinizuje?". Autorka reportażu oddaje w nim głos także PiS-owi - wplata obszerne wypowiedzi JAcka Sasina, Ale sama opisuje polityczne zmiany w naszym kraju krytycznie. BBC wyemitowała ten materiał 21 stycznia, oto on:

Rzecznik ministra Waszczykowskiego Artur Dmochowski ocenia materiał długim piśmie do jednego z dyrektorów stacji. PRZECZYTAJ CAŁE PISMO >>>

"Naszym zdaniem reportaż pt. Czy Polska się putinizuje? przedstawił obecną sytuację polityczną w Polsce w sposób powierzchowny i zniekształcony, bez zachowania standardów dziennikarskich, których można by oczekiwać od BBC, oraz wyraźnie przecząc niektórym własnym wytycznym redakcyjnym" - czytamy. Do swoich zrzutów dopisuje punkty z zasad redakcyjnych BBC.

Co niepokoi MSZ? To, że reportaż pokazuje złe, a nie dobre strony nowych rządów w Polsce. Składa się na to - wg MSZ - m.in. "emocjonalny język", "nieuzasadnione wnioski", "uproszczenia" i "niewystarczająca ilość informacji" w reportażu.

Rzecznik zarzuca reporterce np. "bezkrytyczną akceptację narracji tylko jednej części konfliktu, czyli przeciwników PiS, którzy twierdzą, że w tej chwili największy rozłam w polskiej polityce występuje pomiędzy opresyjnym rządem a społeczeństwem obywatelskim". "Sytuacja polityczna w Polsce jest jednak bardziej skomplikowana i interesująca, ponieważ rozłamy przebiegają w różnych kierunkach" - ocenia rzecznik.

Wg MSZ informacja o obniżeniu ratingu Polski przez S&P podana była bez kontekstu. "(...) Prognozy PKB nie zmieniły się istotnie od wyborów, gospodarka nie wykazuje oznak pogorszenia, inflacja ma tendencję nieznacznie zwyżkową, itd. Autorzy reportażu mogą nie zgodzić się z tymi zastrzeżeniami, ale powinni przynajmniej się z nimi zapoznać i próbować nie przedstawiać opinii S&P jako niezaprzeczalnej i absolutnej".

MSZ poprawiłoby nawet dobór zdjęć: "Już pierwsze słowa komentarza ("Atmosfera w Polsce zmienia się, i to szybko" w 00: 12:19), wygłoszone na tle mrocznych ujęć ulic Warszawy, wywołują w widzach uczucie niepokoju i lęku".

Na koniec Dmochowski wytyka dziennikarce BBC dobór rozmówców - to, że zamieściła w reportażu wypowiedź Mai Rostowskiej, córki b. ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Budzi to nasze głębokie zaniepokojenie co do bezstronności Newsnight" - czytamy. Rzecznik MSZ popełnia dwa rzucające się w oczy błędy: nazywa córkę polityka PO "Rostkowską", a jego samego "Waldemarem".

Niedługo po publikacji Rostowski odpowiedział na Twitterze:





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: